Obaj mężczyźni zginęli w prowincji Helmand na południu kraju, gdy konwój afgańskiej armii, w którym jechali, dostał się pod ostrzał talibów. Nic się nie stało dwóm innym zagranicznych dziennikarzom, którzy także jechali w tym konwoju.

 

Amerykańska rozgłośnia podała, że 50-letni Gilkey relacjonował wydarzenia w Iraku i Afganistanie, starając się pomagać w zrozumieniu istoty konfliktów w tych krajach.

 

 

Afganistan jest jednym z najbardziej niebezpiecznych krajów dla mediów. W styczniu w ataku samobójczym w Kabulu życie straciło siedmiu pracowników afgańskiej telewizji. Ostatnim zagranicznyn dziennikarzem, który zginął w tym kraju, była w kwietniu 2014 roku pracująca dla agencji AP niemiecka fotoreporterka Anja Niedringhaus. Kobietę zastrzelił afgański policjant.

 

PAP