To rezygnacja z części zaostrzonych przepisów przyjętych w zeszłym roku.

 

 W przyjętych w czwartek późnym wieczorem uchwałach ponownie określono, że punkt sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży może być usytuowany w odległości nie mniejszej niż 50 metrów od obiektów chronionych, co oznacza zmniejszenie minimalnej odległości ze 100 metrów.

 

Jednocześnie z listy obiektów chronionych zostały wykreślone żłobki, kluby dziecięce, szkoły dla dorosłych, szkoły policealne, poradnie psychologiczno-pedagogiczne i klasztory, a także przedszkola.

 

Trzecia zasadnicza zmiana to zmiana sposobu pomiaru odległości punktu sprzedaży. W przypadku szkoły i innych obiektów chronionych pomiar ma być dokonywany nie do granicy tego obiektu np. od ogrodzenia, lecz do najbliższego, ogólnodostępnego wejścia. Pomiar do granicy obiektu pozostaje w przypadku obiektów wojskowych, zgodnie z wnioskiem Dowódcy Garnizonu Warszawa.

 

Mniej sklepów z alkoholem

 

Jedna z przyjętych uchwał zmniejsza też do 2900 liczbę punktów sprzedaży napojów zawierających powyżej 4,5 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa) przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Uchwała z czerwca ubiegłego roku określała ten limit na 2950.

 

Nie wprowadzono zmian co do liczby miejsc sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia na miejscu (np. puby, restauracje), limit punktów pozostał na poziomie 2440.

 

W uzasadnieniu uchwał napisano, że cel zmian z ubiegłego roku, czyli ograniczenie dostępności alkoholu, nie został osiągnięty, ponieważ w miejsce istniejących punktów sprzedaży alkoholu, które nie mogły otrzymać kolejnych zezwoleń, powstawały nowe punkty.

 

Kontrowersje wokół nowych przepisów

 

Pod koniec czerwca 2015 roku radni zaostrzyli przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu. Wydłużono minimalną odległość lokalizacji sklepu sprzedającego alkohol - z 50 do 100 metrów od obiektów chronionych, czyli m.in. przedszkoli i szkół, a także rozszerzono tę listę o żłobki, kluby dziecięce, placówki wsparcia dziennego i poradnie psychologiczno-pedagogiczne.

 

Ponadto radni wtedy zmniejszyli o 150 ustaloną liczbę miejsc sprzedaży napojów zawierających powyżej 4,5 proc. alkoholu (z wyjątkiem piwa) przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, tj. z 3100 do 2950 punktów na terenie miasta.

 

Przepisy te były, jak argumentowało miasto, odpowiedzią na postulaty mieszkańców, którzy na dzielnicowych spotkaniach skarżyli się na zakłócanie porządku publicznego przede wszystkim w pobliżu całodobowych punktów sprzedaży alkoholu. Ale zmiana przepisów wywołała zdecydowany sprzeciw sklepikarzy, którzy obawiali się bankructwa.

 

Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska (PO) podkreśliła, że celem radnych jest zarówno przeciwdziałanie problemom alkoholowym, ale też dbanie o stołecznych przedsiębiorców.

 

Radna Olga Johann (PiS) pytała, dlaczego Rada Warszawy zmienia przepisy, które zostały uchwalone przed rokiem. Jak mówiła, nie może być tak, że rada nad czymś pracuje, coś uchwala, a po krótkim czasie zmienia zdanie.

 

PAP