Guy Verhofstadt zapytany przez Dorotę Bawołek o to, jak ocenia ostatnią decyzję Komisji Europejskiej o publikacji negatywnej opinii na temat sytuacji w Polsce, stwierdził, że "to normalna część procedury".

 

- Mam nadzieję, że spotka się z pozytywną odpowiedzią ze strony polskiego rządu za jakieś dwa, trzy tygodnie. Bo ten spór nie jest korzystny ani dla Polski, ani dla Polaków i nie jest też korzystny dla Europy - powiedział polityk.

 

Opinia ws. praworządności w Polsce, którą KE 1 czerwca wysłała polskim władzom, podsumowuje prowadzony od 13 stycznia dialog z polskim rządem na temat sytuacji wokół TK. To pierwszy etap prowadzonej wobec Polski procedury ochrony praworządności. Treść opinii jest poufna. Jak twierdzą unijne źródła, jest ona krytyczna i stwierdza, że istnieje systemowe zagrożenie dla rządów prawa w Polsce.

 

"Głupia debata"

 

-  (…) To, co polski rząd powinien zrobić moim zdaniem, opartym o doświadczenie, bo byłem kiedyś szefem belgijskiego rządu, to znaleźć rozwiązanie tego kryzysu. Najlepszym sposobem na to jest znalezienie porozumienia, kompromisu razem z partiami opozycyjnymi, ze wszystkimi partiami politycznymi w Polsce i przedstawienie tych propozycji Komisji Europejskiej, tak by zakończyć wreszcie tę głupią debatę o składzie Trybunału Konstytucyjnego i problemy z tym związane - stwierdził Verhofstadt w rozmowie z dziennikarką Polsat News.

 

Kolejna rezolucja? "Możliwe"

 

Zapytany, czy w  związku z tym, że europarlament tak bardzo interesuje się sytuacją w Polsce, możemy spodziewać się kolejnej rezolucji, Verhofstadt odpowiedział: -  Możliwe, że będzie kolejna rezolucja, ale mam nadzieje, że wcześniej znajdzie się rozwiązanie dla tego sporu, przynajmniej moim zdaniem powinien o to zadbać polski rząd, by po opinii Komisji Europejskiej wyjść na przeciw z propozycją kompromisu, poinformować Komisję Europejską o konsultacjach z partiami politycznymi w Polsce, a następnie przedstawić ją unijnym instytucjom - stwierdził polityk. - Nie widzę sensu w tym, by polski rząd nie podjął takich działań i kontynuował walkę, która nie jest ani w interesie Polski, ani w interesie Polaków - dodał.

 

Zagrożone stanowisko Polski

 

Verhostadt stwierdził, że "Polska była w samym centrum podejmowania unijnych decyzji przez 4 lata". - Mieliśmy tu w Parlamencie Europejskim przewodniczącego z Polski, a teraz mamy polskiego przewodniczącego w Radzie Europejskiej. To pokazuje, jak ważną rolę Polska, obywatele Polski i polscy politycy odgrywają na scenie europejskiej. To wszystko jest jednak teraz zagrożone przez spór o skład Trybunału Konstytucyjneg - powiedział.    

 

Wywiad, którego Guy Verhofstadt udzielił Dorocie Bawołek, w sobotę w Polsat News.

 

Polsat News