O zdarzeniu policję poinformował wędkarz, który spotkał nad brzegiem Warty zapłakanego czterolatka. Chłopiec powiedział, że jego mama i brat wpadli do rzeki. Dziecko znajduje się pod opieką psychologa.

 

Strażakom jako pierwszą udało się wyłowić z wody 35-latkę. - Zauważyliśmy pływające ciało kobiety. Reanimacja trwała półtorej godziny, jednak nie udało się jej uratować - powiedział st. kpt. Tomasz Skorliński z poznańskiej straży pożarnej. Dodał, że 20 strażaków, policjanci, a także płetwonurkowie przez kilka godzin szukali syna kobiety. - Przed godziną 20:00 odnaleziono jego ciało - poinformował strażak.

 

Jak dodał, na miejsce przyjechał prokurator i nastąpiły oględziny zwłok. Na razie przyczyny tragedii nie są znane.

 

Polsat News