- Od początku trwającego protestu oczekiwałam, że będziemy dążyli do jego zakończenia, że przede wszystkim musimy mieć na względzie dobro pacjentów, bo Centrum Zdrowia Dziecka to jest miejsce szczególne, leczone są tam dzieci, ale przede wszystkim jest to miejsce nadziei dla wielu rodziców, że ich dzieci, chore dzieci znajdą tam pomoc i że będą tam bezpieczne - powiedziała.

 

- Trwają prace nad systemowymi zmianami w ochronie zdrowia w zakresie wynagrodzeń, ale na wypracowanie rozwiązań, które wyjdą naprzeciw oczekiwaniom pracowników, zabezpieczą pacjentów i pozwolą na sprawne działanie systemu, potrzebny jest czas – zaznaczyła Szydło.


Podkreśliła, że minister zdrowia już na początku sprawowania swojej funkcji podjął działania zmierzające do poprawy sytuacji CZD, które na początku roku otrzymało pomoc finansową.


- Oczekiwania płacowe pań pielęgniarek są oczekiwaniami, do których mają prawo i które powinny być wypełnione - ale musi być przede wszystkim w tej chwili jasno postawiona deklaracja ze wszystkich stron, że najważniejsze jest zdrowie pacjentów, którzy potrzebują pomocy - powiedziała szefowa rządu.


"Wierzę, że sytuacja zostanie uspokojona"


Wyraziła nadzieję, że w CZD dojdzie do porozumienia. - Mam nadzieję, że dojdzie do porozumienia, że dialog który się rozpoczął, zakończy się sukcesem, że będziemy mogli w spokoju rozpocząć zmiany systemowe - dodała.
Premier Szydło przekazała, że zobowiązała ministra zdrowia, by - tak jak do tej pory - resort monitorował sytuację w CZD. - Wierzę w to głęboko, że sytuacja zostanie uspokojona - powiedziała.

 

 

"Dobro małych pacjentów"

 

Szydło dodała, że pielęgniarki mają prawo do strajku i do wyrażania swoich opinii; zaznaczyła, że mają też one na względzie dobro małych pacjentów. - Teraz jest kwestia nawiązania dialogu i porozumienia się. I w tym kierunku będziemy prowadzili dialog, w celu zachęcania do tego, by porozumienie zostało podpisane - powiedziała premier.

 

Od tygodnia w stołecznym Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" trwa strajk pielęgniarek, które odeszły od łóżek pacjentów, domagając się podwyżek i zwiększenia obsady kadrowej. Alarmują, że jest ich za mało, by zapewnić bezpieczeństwo i właściwą opiekę pacjentom. Podkreślają, że z powodu niskich zarobków CZD nie jest atrakcyjnym miejscem pracy dla pielęgniarek. W niedzielę wieczorem przerwano negocjacje strajkujących z dyrekcją i dotychczas ich nie wznowiono.

 

PAP