Doba z powodu niekorzystnej pogody - silnego przeciwnego wiatru i ostrzeżeń przed tropikalną burzą - zatrzymał się w okolicy Manhattanu w pobliżu mostu Verrazano.

 

- Mam ostrzeżenie przed sztormem i zalecenie, bym w poniedziałek również nie wypływał. Jestem w bezpiecznym miejscu i zostanę tu cały dzień - powiedział Aleksander Doba dla Radia Szczecin.

 

Kajakarz w drogę ruszył w niedzielę po godzinie 19:00 czasu polskiego (13:00 w Nowym Jorku).

 

Z Ameryki do Europy

 

Trasa z amerykańskiej metropolii do stolicy Portugalii Lizbony liczy ponad 12 tys. kilometrów. Podróżnik chciałby ją pokonać w 102 dni. U brzegu Europy planuje zameldować się 9 września, w dniu swoich 70. urodzin.

 

 

Doba w 2015 roku otrzymał tytuł Podróżnika Roku magazynu "National Geographic". Kajakiem pływa od 35 lat, a więc ponad połowę życia.

 

Sześć lat temu przepłynął kajakiem z Senegalu do Brazylii. Podróż trwała prawie sto dni. Trzy lata później wyruszył z Lizbony na Florydę - wtedy wiosłował prawie pół roku. Jako pierwszy Polak spłynął też całą Wisłą.

 

polsatnews.pl, Radio Szczecin