- Powinniśmy rozwiązywać problemy na możliwie najniższym szczeblu - powiedział Waszczykowski w rozmowie z "Die Welt". Jego zdaniem na szczeblu ponadpaństwowym decyzje powinny być podejmowane tylko w uzasadnionych przypadkach. - UE nie powinna dążyć do tego, by stać się superpaństwem - zastrzegł szef polskiej dyplomacji.

 

Wyklucza pomysł referendum

 

Waszczykowski zaapelował o podjęcie szerokiej debaty na temat przyszłości UE. Wykluczył pomysł zorganizowania w Polsce referendum o wystąpieniu kraju z Unii.  - Rząd nie podejmie żadnych kroków w kierunku wyjścia Polski z UE - zapewnił minister.

 

Szef polskiej dyplomacji powiedział, że państwo prawa w Polsce nie jest zagrożone. - Demokracja w Polsce nie jest zagrożona  - zapewnił. Jego zdaniem media przedstawiają sytuację w Polsce w fałszywym świetle i próbują mieszać się z zewnątrz do polskich spraw, co wywołuje w jego kraju "negatywne emocje". Waszczykowski zapewnił, że Polska pozostaje "obliczalnym partnerem" na arenie europejskiej i transatlantyckiej.

 

"Granica dobrego smaku"

 

Minister ocenił, że rząd niemiecki, decydując się w zeszłym roku na otwarcie granicy (dla migrantów), "działał ze szlachetnych pobudek". "Pytam tylko, czy zastanowiono się nad wszystkimi skutkami tych decyzji dla innych krajów w Europie" - zauważył minister.

- Każdy kraj ma suwerenne prawo do decyzji o tym, czy przyjąć migrantów - stwierdził Waszczykowski.

 

Minister odniósł się też do afery z niemieckim satyrykiem Janem Boehmermannem, który w swoich programach szydził z prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana sugerując, że jest zoofilem. Jego zdaniem ten incydent jest okazją do zastanowienia się nad "granicą wolności dobrego smaku w satyrze".