Za sterami samolotu usiadł ponownie Szwajcar Bertrand Piccard, który skierował maszynę w stronę Lehigh Valley w Pensylwanii. Lot ma potrwać ok. 17 godzin. Samolot miał wyruszyć we wtorek, ale musiał przejść kontrolę po tym, jak wystąpiły problemy z mobilnym hangarem, w którym maszyna przebywa na ziemi.

 

Ostatni etap podróży samolotu w USA ma zakończyć się w Nowym Jorku. Następnie samolot ma pokonać Atlantyk, docierając do Europy, a potem do Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, skąd wyruszył 9 marca 2015 roku.

 

Eksperymentalny lot dookoła świata

 

Historyczny lot dookoła świata promuje technologie wykorzystujące odnawialne źródła energii. Trasę podzielono na kilkanaście etapów. Planowane przystanki są przeznaczone na odpoczynek pilotów, przegląd samolotu i kampanię na rzecz czystej energii.

 

Samolot jest wyposażony w ponad 17 tys. ogniw fotowoltaicznych, pokrywających jego skrzydła o długości 72 metrów. To niemal tyle, ile rozpiętość skrzydeł Airbusa A380.

 

Energia z ogniw fotowoltaicznych jest magazynowana w akumulatorach litowo-jonowych, które zasilają cztery silniki elektryczne. Solar Impulse 2, zbudowany z włókien węglowych, waży 2,3 tony. Jego prędkość maksymalna to 140 km/h, a pułap praktyczny - 8500 metrów. Lekka waga sprawia, że jest bardzo narażony na kaprysy pogody i prądy powietrza.

 

Solar Impulse 2 jest następcą pierwszej tego rodzaju maszyny, Solar Impulse 1, która m.in. odbyła wieloetapowy lot przez USA w 2013 roku.

 

PAP