Według policji podczas protestów nie doszło do poważniejszych incydentów. - Dzięki wprowadzonym objazdom udało się też zapobiec dużym utrudnieniom w ruchu - poinformowała oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie asp. Agnieszka Ciereszko.

 

W ocenie policji w proteście wzięło udział w sumie ok. 220 osób. Ze względu na pogorszenie się pogody, blokady zakończyły się około godziny wcześniej niż planowano.

 

Od razu po rozejściu się protestujących do domu policja odwołała objazdy. Ruch na drodze odbywa się płynnie.

 

Przechodzili przez przejścia blokując ruch

 

Protest mieszkańców rozpoczął się o godz. 16 w powiatach żyrardowskim i grójeckim, w miejscowościach: Słabomierz, Wiskitki, Aleksandrów i Pniewy. Mieszkańcy przechodzili przez przejścia dla pieszych, blokując ruch. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na swój sprzeciw wobec planów budowy przez spółkę Polskie Sieci Elektroenergetyczne linii wysokiego napięcia, która przebiegać ma przez tereny kilkunastu gmin.


Zdaniem mieszkańców inwestycja będzie stanowić zagrożenie dla zdrowia ludzi, mieć negatywny wpływ na jakość wody z pobliskich ujęć, przyczyni się - ich zdaniem - także do wycięcia lasów. Zdaniem protestujących, z powodu bliskości linii na wartości stracą znajdujące się w pobliżu nieruchomości.


Ma poprawić bezpieczeństwo i niezawodność sieci elektrycznej


Dwutorowa linia elektroenergetyczna 400 kV ma połączyć elektrownię w Kozienicach z Ołtarzewem, wykorzystując istniejący korytarz drogi krajowej nr 50 i autostrady A2. Ma przebiegać przez 16 gmin. W ocenie specjalistów ze spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne budowa linii ma przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa i niezawodności pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.


- Zapewni ona również wyprowadzenie niezbędnej dla KSE mocy z rozbudowywanej Elektrowni Kozienice w kierunku Warszawy i jej aglomeracji oraz w kierunku północno-wschodnich rejonów kraju - podkreśla z-ca dyr. pionu komunikacji PSE Inwestycje Kamil Migała.


PAP