Afgański wywiad potwierdza śmierć przywódcy talibów. Zginął w ataku amerykańskiego drona

Świat
Afgański wywiad potwierdza śmierć przywódcy talibów. Zginął w ataku amerykańskiego drona
U.S. Department of Defense

Przywódca talibów w Afganistanie Achtar Mohammed Mansur zginął prawdopodobnie podczas przeprowadzonego w sobotę przez lotnictwo USA ataku z użyciem dronów – stwierdził rzecznik Pentagonu. Wraz z nim miał zginąć inny wysoki rangą lider islamskich bojowników. Kilka godzin później śmierć Mansura potwierdził afgański wywiad.

Decyzja o przeprowadzeniu ataku, którego celem miało być zlikwidowanie Mansura, została zaaprobowana przez Prezydenta USA Baracka Obamę. Wykorzystano w nim samolot bezzałogowy.

 

Do uderzenia doszło o godz. 3:00 nad ranem czasu lokalnego w pobliżu pakistańskiego miasta Ahmad Wal w zachodniej części tego kraju, przy granicy z Afganistanem - podała agencja Reutera. Kilka dronów zaatakowało kolumnę pojazdów, w tym samochód, którym miał przemieszczać się Mansur wzdłuż granicy pakistańsko-afgańskiej.

 

"Początek walki o władzę"

 

"Mułła Achtar Mansur był od pewnego czasu monitorowany. Został zabity w ataku drona wczoraj w Beludżystanie", prowincji na południowym zachodzie Pakistanu" - poinformował wywiad.

 

Jest to pierwsze oficjalne potwierdzenie doniesień o śmierci Mansura. Przedstawiciele władz w Waszyngtonie w sobotę ogłosili, że Mansur prawdopodobnie zginął w ataku amerykańskiego samolotu bezzałogowego w Pakistanie.

 

Wcześniej sekretarz stanu USA John Kerry oświadczył, że Mansur stanowił nieustanne, bezpośrednie zagrożenie dla sił USA w Afganistanie i dla Afgańczyków.

 

Może to oznaczać początek walki o władzę w szeregach talibów i pogłębić podziały, które pojawiły się po potwierdzeniu w ub.r. śmierci dotychczasowego przywódcy Mohammeda Omara - komentuje Reuters.

 

 

PAP

 

 

ptw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze