Zapytany w programie "Gość Wydarzeń" przez Joannę Wrześniewską-Sieger o stosunek Prawa i Sprawiedliwości do Unii Europejskiej, Patryk Jaki przyznał, że "pytanie stawiane przez opozycję nie powinno brzmieć, czy PiS chce wyprowadzić Polskę z UE, bo Polska w Europie była od zawsze".

 

- Pytanie jest: w jakiej UE chcemy być. Pytanie, czy chcemy się zgodzić na UE, która ukrywa informację o gwałtach na kobiety w Niemczech, mierzy banany, lub wydaje pieniądze na stworzenie instrukcji używania kaloszy - powiedział wiceminister.

 

- UE jest inna, niż ta na jaką się umawialiśmy. Dziś zbyt wiele pieniędzy przeznacza się na ideologię i walkę z przemysłem. Tworzone są za to etaty urzędnicze opłacane najlepiej na świecie. Przez to Europa przestała być konkurencyjna i innowacyjna - stwierdził.

 

Imigranci powodem rekordowych zarobków polskiej branży turystycznej

 

Gdy Patryk Jaki zapytany został o to, co zmieniło się w podejściu PiS od czasu, gdy Lech Kaczyński podpisał unijny Traktat Lizboński, wiceminister stwierdził, że "wtedy nie było mowy np. o tym, że Polsce narzucane będą kwoty imigrantów".

 

- Wtedy nie przychodziło to nikomu nawet do głowy. To powoduje, że obywatele tracą zaufanie do UE - powiedział.

 

- Tak naprawdę, w tej chwili Polska jest jedynym bezpiecznym państwem w Unii. Dwa tygodnie temu byłem na zachodnim Pomorzu i rozmawiałem tam z polskimi przedsiębiorcami, którzy prowadzą biznes turystyczny. To oni powiedzieli mi, że będzie to ich najlepszy rok od ponad dekady i nigdy nie mieli aż tylu zamówień. To efekt tego, że jesteśmy krajem bezpiecznym i nie zgodziliśmy się na imigrantów - zauważył wiceminister.


Polsat News