Ukrytą kamerą filmował współlokatorkę pod prysznicem

Polska
Ukrytą kamerą filmował współlokatorkę pod prysznicem
Pixabay/kboyd/Public Domain

W jednym z mieszkań na warszawskiej Ochocie mężczyzna ukrył w łazience kamerę i nagrywał swoją 21- letnią współlokatorkę podczas kąpieli. Kobieta przypadkiem to odkryła i zawiadomiła policję. 32-latek przyznał się do winy. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.

21- latka od pewnego czasu wynajmowała pokój od 32-letniego mężczyzny. Po jakimś czasie podczas kąpieli znalazła ukrytą w kosmetyczce włączoną kamerę wraz z kartą pamięci, która skierowana była na wannę.

 

- Urządzenie mężczyzna dobrze ukrył w swojej kosmetyczce. Kobieta chcąc ją przesunąć w inne miejsce, przypadkiem znalazła w niej kamerę. Kiedy zorientowała się, że mogła być nagrywana w negliżu, natychmiast powiadomiła o sprawie policję - powiedziała polsatnews.pl podkom. Edyta Wisowska, rzeczniczka prasowa komendy policji na warszawskiej Ochocie.

 

Nietrudno było ustalić, że nagrywającym był właściciel mieszkania. Mężczyźnie przedstawiono zarzut bezprawnego utrwalania wizerunku nagiej osoby. 32-latek przyznał się do winy. Może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

 

Jak dodaje rzeczniczka postawiony mu zarzut może jeszcze ulec zmianie w trakcie postępowania. - Policjanci wciąż sprawdzają od jakiego czasu mężczyzna nagrywał kobietę i czy zamieszczał materiały w internecie - wyjaśniła Wisowska.

 

polsatnews.pl

wjk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze