Jak relacjonował reporter Polsat Sport Sebastian Staszewski, na trybuny przy boisku wpuszczono 150–200 kibiców. Reszta oglądała reprezentantów zza ogrodzenia.

 

Płyta boiska jest niewymiarowa (38 na 83 metry), więc nie pozwala ćwiczyć piłkarzom między innymi taktyki. Natomiast bez problemów selekcjoner może przeprowadzić na niej treningi regeneracyjne. Piłkarze już próbowali swoich sił m.in. w siatkonogę.

 

Po treningu piłkarze zjedzą obiad w hotelu Bryza Spa, gdzie mieszkają z rodzinami. Następnie przez 2-3 godziny będą mierzyć garnitury jednego ze sponsorów, przygotowane z myślą o Euro 2016.

 

Po południu kadrowicze będą mieli czas wolny, który mogą spędzić z bliskimi. Wieczorem  zaplanowano wspólne oglądanie finału Ligi Europejskiej, w którym Sevilla Grzegorza Krychowiaka zmierzy się z Livepoolem.  

 

Większość zawodników zapewne będzie wspierać zespół Krychowiaka. Dwóch z nich, Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński być może będzie trzymać kciuki za rywali. Pierwszy z nich jest bacznie obserwowany przez angielski klub, natomiast Zieliński, jeśli nie dziś, to prawdopodobnie jutro, zostanie zawodnikiem drużyny Juergena Kloppa.

 

- Atmosfera jest znakomita, piłkarze przyjechali bardzo uśmiechnięci, trener Nawałka jest również w doskonałym nastroju - relacjonuje Staszewski. Jak udało mu się ustalić, jutro na piłkarzy czeka niespodzianka. Podczas grilla wystąpi jeden z popularnych zespołów muzycznych.  

 

polsatnews.pl