Mówiąc o problemach polskiej służby zdrowia, Radziwiłł wskazał: kolejki, ciągłe niedofinansowanie, bałagan w systemie przemieszczania się pacjenta, kompletny brak koordynacji w tym zakresie, wreszcie brak odpowiedzialności poszczególnych elementów struktury polskiej służby zdrowia i generalnie kierunek na samoregulację, regulację rynkową.

 

Jak podkreślił, najlepszym odzwierciedleniem stanu, w jakim znajduje się polska służba zdrowia, jest przedostanie miejsce Polski w prestiżowym Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia, w którym wyprzedzamy tylko Czarnogórę.

 

 

Minister ocenił, że "polska służba zdrowia ma wiele zadań przed sobą i wiele chorób ją toczy". Jedną z poważniejszych - jak mówił - jest choroba nadmiernej biurokracji. Dlatego też, niemal na samym początku urzędowania powołał w ministerstwie zespół roboczo nazywany "zespołem absurdów", który zajął się diagnozą problemów w tym obszarze.

 

 

 

- Kilka dni temu otrzymałem od tego zespołu 130 stron tego, co jest do zmiany. Już zleciłem prace nad projektami odpowiednich ustaw (...), które ułatwią prowadzenie działalności leczniczej wszędzie tam, gdzie wymagania nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem pacjenta i z jakością opieki, a utrudniajążycie i kosztują tych, którzy działalność leczniczą prowadzą - powiedział.

 

Celem zmian ma być m.in., jak mówił minister, "uwolnienie lekarzy i pielęgniarek i innych profesjonalistów medycznych od komputerów i papieru, by mogli skupić się na chorych i im poświecić większość czasu i uwagi".

 

Radziwiłł poinformował, że przez pół roku w resorcie wydano 33 rozporządzenia wykonawcze, z czego 15 to rozporządzenia zaległe. Przekazał, że trwają lub niedługo się rozpoczną prace nad ponad 30 projektami ustaw, w tym likwidującymi NFZ. - Liczymy, że dzięki temu uda się przywrócić sprawność i poprawić dostępność służby zdrowia dla pacjentów - powiedział. Szczegóły tych projektów mają być znane w ciągu kilku miesięcy.

 

 

Premier Beata Szydło pytała ministra, kiedy pacjenci będą mogli się spodziewać likwidacji NFZ. - Pierwsze założenia ustaw uda się przygotować jeszcze w lecie, najpóźniej jesienią, ale myślę, że to, na co pacjenci czekają tak naprawdę, to jest zwiększenie dostępu do lekarzy i ograniczenie kolejek - powiedział minister.

 

Wyraził nadzieję, że dzięki pracom m.in. nad koszykiem świadczeń gwarantowanych, "kolejki uda się w znaczący sposób ograniczyć jeszcze w tym roku".

 

Przypomniał, że toczą się już prace nad projektem dotyczącym dekomercjalizacji szpitali. - W odróżnieniu od poprzedników przyjmujemy filozofię publicznej służby zdrowia opartej o oczekiwania, potrzeby i interes pacjenta, a nie działanie podmiotów leczniczych dla zysku - powiedział Radziwiłł. - Chcemy, by ustawa jeszcze w pierwszym półroczu została przyjęta przez parlament. Jest już w przedsionku Komitetu Stałego - dodał.

 

Radziwiłł przypomniał, że uchwalona już została ustawa, dzięki której seniorzy będą mieli prawo do bezpłatnych leków umieszczonych na wykazie ogłoszonym przez ministra zdrowia. Przy tej okazji wskazaliśmy na trend przyjęty w reformowaniu służby zdrowia, który opiera się na przenoszeniu odpowiedzialności za finasowanie systemu zdrowia przez budżet państwa - podkreślił.

 

 

Przypomniał, że środki na finansowanie leków dla seniorów pochodzą w całości z budżetu państwa - w przyszłym roku będzie to 0,5 mld zł, a w kolejnych latach będzie ona wzrastać.

 

Szef resortu zdrowia powiedział, że udało się "zadanie na pierwszy rzut oka niewykonalne" - tzn. przygotowanie szpitalnych map potrzeb zdrowotnych. - Wymagało to zupełnie szaleńczego tempa - ocenił Radziwiłł.

 

- Wprowadzamy do systemu zasadę sprawiedliwości, a decyzje inwestycyjne w ochronie zdrowia będą podejmowane w oparciu o rzetelne analizy, oparte właśnie na mapach potrzeb, czyli epidemiologii i demografii, a nie decyzjach, które nie wiadomo, skąd pochodzą - powiedział minister.

 

 

Dodał, że resort przygotował ważny Instrument Oceny Wniosków Inwestycyjnych w Służbie Zdrowia (IOWISZ). "Proponuję zapamiętać tę nazwę, bo będzie to ważny instrument służący do odpowiedniego kierowania środków inwestycyjnych - zarówno unijnych, jak i polskich - w rozwój infrastruktury w służbie zdrowia" - powiedział. Poinformował, że obecnie trwają już testy IOWISZ-a.

 

Minister mówił, że w Sejmie znalazła się także ustawa wprowadzająca dyrektywę tytoniową. - To bardzo ważny element zdrowia publicznego, stawiamy na to, aby Polacy byli zdrowsi, chcemy wskazywać im na zagrożenia płynące z uzależnienia od tytoniu i zmniejszać ryzyko inicjacji papierosowej szczególnie młodych ludzi - podkreślił.

 

PAP