W Sejmie jest obecnie pięć projektów zmian prawa dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. Własne projekty nowych ustaw o TK złożyli: PiS, Nowoczesna oraz KOD - jako obywatelski. Projekt noweli ustawy o TK złożyły Kukiz'15 oraz PSL.

 

"W poczuciu odpowiedzialności za Polskę"

 

Szef PSL powiedział na wtorkowym briefingu w Sejmie, że ludowcy postanowili wziąć udział w spotkaniu "w poczuciu odpowiedzialności za Polskę". - Sytuacja jest bardzo trudna. Pogłębia się chaos konstytucyjny. PiS do tej pory pozorowało działania. Trzeba dzisiaj odważnych, którzy pójdą i powiedzą PiS-owi "sprawdzam" - powiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że ludowcy idą na spotkanie przestawić swój projekt ustawy o TK, który - przekonywał - jest propozycją kompromisu.

 

Projekt złożony pod koniec kwietnia przez PSL w Sejmie zakłada m.in. przejście w stan spoczynku sześciu sędziów TK, trzech wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu i trzech w obecnej, a także wybór nowych sędziów większością 2/3 głosów.

 

Z kolei prezes PiS przekonywał w poniedziałek, że projekt nowej ustawy o TK złożony przez jego klub w Sejmie, to "wyjście o charakterze bardzo daleko idącego kompromisu". Zdaniem Kaczyńskiego, prezes TK Andrzej Rzepliński stwierdzając, że projekt ten jest niezgodny z konstytucją, wyraźnie wyszedł ze swojej roli.

 

Bez PO, Kukiz'15, Nowoczesnej, SLD i Partii Razem

 

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) zapowiedział w poniedziałek, że jego klub pojawi się na spotkaniu, ale tylko pod warunkiem, że będą na nim obecne kamery. Na takie rozwiązanie nie zgodził się jednak marszałek Sejmu. "PiS podjął decyzję, że żadnych kamer nie będzie. Nas w takim razie też. Poziom arogancji PiS-u przekracza wszelkie granice. Nie dla nas miały być te kamery, a dla obywateli. Dno" - napisał we wtorek lider Kukiz'15 Paweł Kukiz na jednym z portali internetowych.

 

Wiceszefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer informując, że przedstawiciele jej klubu nie wezmą udziału w spotkaniu podkreśliła we wtorek, że posłowie Nowoczesnej liczyli, że dostaną "agendę spotkania, konkretną propozycję kompromisu ze strony PiS". "Ponieważ nic takiego nie otrzymaliśmy, nie otrzymaliśmy teżżadnej deklaracji związanej z publikacją wyroku TK, zdecydowaliśmy się, że nikt z nas nie weźmie udziału w tym spotkaniu" - podkreśliła Lubnauer.

 

W spotkaniu nie uczestniczył też SLD. Lider tej partii Włodzimierz Czarzasty powiedział na wtorkowym briefingu, że spotkania - organizowane przez PiS i przez opozycję - przypominają "chocholi taniec", nie mają sensu i nie będą miały, dopóki rząd nie opublikuje marcowego wyroku TK, a prezydent nie zaprzysięgnie trzech sędziów.

 

Również działaczka Partii Razem Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała we wtorek, że na spotkaniu u marszałka Sejmu nie będzie przedstawiciela jej ugrupowania. - Chcemy rozwiązania kryzysu wokół TK. Niestety PiS po raz kolejny urządza hucpę. Trudno oczekiwać poważnej rozmowy, skoro zaproszenie na spotkanie pojawiło się w poniedziałek - wyjaśniła.

 

PAP