- Nie jestem zadowolony ze swojego stylu. Nic nie wychodziło i nie boksowałem tak jaka zakładaliśmy. Czasami zdarza się taki słabszy dzień - mówił Wach w studiu Polsat Sport.

 

Walka wieczoru nie była porywającym widowiskiem. Tempo było wolne, a bokserzy nie wyprowadzali dużo ciosów. Sędziowie jednogłośnie uznali, że lepszy był Polak, punktując 98:92, 96:94, 96:95.

 

Kibice obejrzeli jeden nokaut

 

W Kędzierzynie-Koźlu kolejny zwycięstwo na swoim koncie zapisała również Oleksandra Sidorenko, która na pełnym dystansie wypunktowała Klaudię Szymczak. Ukrainka posiadająca polski paszport po raz kolejny popisała się świetnym wyszkoleniem technicznym oraz kapitalną pracą nóg.

 

Autorem jedynego, ale jakże efektownego, nokautu tego wieczoru stał się Robert Parzęczewski. "Arab" aktywnie rozpoczął rywalizację z Erykiem Ciesłowskim i już w drugiej rundzie potężnym lewym prostym posłał rywala na deski. Ciesłowski wyrażał chęć powrotu do walki, ale sędzia Robert Gortat przytomnie poczekał na reakcję narożnika, który nakazał zakończenie pojedynku.

 

Kolejne zwycięstwa do swoich rekordów dopisali również Marcin Siwy, Adam Balski oraz Michał Gerlecki.

 

polsatsport.pl