- Staram się wyciszyć i zachować spokój - powiedziała Polsat News Ewa Błaszczyk na dwa dni przed eksperymentalną operacją swojej córki. Ola zapadła w śpiączkę po tym, jak zachłysnęła się popijając tabletkę.

 

- Muszę brać pod uwagę że w wypadku Oli to jest bardzo odległy czas, co nie jest najlepsze - stwierdziła aktorka. Jeśli operacja przyniesie efekty, Ewa Błaszczyk będzie rozmawiać z urzędnikami o finansowaniu takich operacji w Polsce.

 

60 proc. efektywności

 

Dotychczas operacje wszczepienia takiego stymulatora przeprowadzano tylko w Japonii. Zabieg przynosi poprawę stanu pacjenta w około 60 proc. przypadków.

 

Operacje zostaną wykonane w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Olsztynie. Polskim lekarzom pomoże trzech Japończyków, w tym prof. Isao Morita, współtwórca tej metody. Ma on uczestniczyć w czterech zabiegach pokazowych i przekazać swoją wiedzę polskim medykom, którzy będą kontynuowali projekt.

 

- Metoda elektrycznej stymulacji rdzenia kręgowego i mózgu ma zastosowanie w wielu chorobach, jednak w przypadku śpiączki daje szansę chorym, którym nic wcześniej nie mogło pomóc - powiedział prof. Wojciech Maksymowicz - neurochirurg, który wraz z prof. Moritą ma przeprowadzić zabiegi w Olsztynie.

 

- Sam stymulator umieszczany jest na tułowiu, co ułatwia jego obsługę, zaś wprowadzone do kanału kręgowego elektrody, nad oponą twardą rdzenia – dodał Maksymowicz.

 

Efekt zabiegu nie jest natychmiastowy. - Jak wykazały badania  w pobudzanej codzienną elektrostymulacją tkance nerwowej poprawia się przepływ krwi, co sprzyja procesom naprawczym. Nie ma natomiast dowodów, że stymulacja przyczynia się do powstawania nowych komórek nerwowych. Z czasem część pacjentów może nawiązać kontakt z otoczeniem - wyjaśnił prof. Maksymowicz.

 

Cztery zabiegi

 

Oprócz 22-letniej obecnie Oli Janczarskiej wśród kandydatów do wszczepienia stymulatora jest młody mężczyzna, który dwa lata temu doznał niedokrwienia mózgu, pacjentka po doznanym przed rokiem urazie głowy oraz pacjentka pozostająca w stanie ograniczonej świadomości od dwóch lat. Wszyscy mają być wkrótce operowani - jeśli nie zdarzy się cos nieprzewidzianego, na przykład uniemożliwiająca zabieg infekcja.

 

PAP, Fundacja Akogo