- Agencja Moody's bardzo konkretnie wymieniła obszary zagrożeń dla polskiej gospodarki, które pokrywają się z oceną Platformy. To jest bardzo nieprzejrzysta, bardzo niebezpieczna polityka budżetowa (PiS), to są plany związane z cofnięciem reformy emerytalnej i obniżeniem wieku emerytalnego, to są plany związane z nałożeniem na banki kosztów reformy frankowej - mówił Rosati.

 

Ryszard Petru podkreślił, że agencje z reguły podejmują takie decyzje, by dać do zrozumienia, że kolejnym krokiem może być obniżka ratingu.

 

- To żółta karta dla rządzących. Zwróćmy uwagę, co tam jest napisane. Moody's mówi o tym, że istnieje ryzyko, iż polski budżet może nie wytrzymać tych wszystkich obietnic rządu, czyli obniżki wieku emerytalnego, 500 plus i podwyżki kwoty wolnej od podatku. Obawia się, że to spowoduje problem fiskalny - powiedział lider Nowoczesnej.

 

"Za obniżenie ratingu zapłacilibyśmy wszyscy"

 

- Nie rozumiem samozachwytu ministra Szałamachy nad negatywną opinią agencji Moody's - powiedział z kolei podczas konferencji prasowej przewodniczący klubu PO Sławomir Neumann.

 

- Jako Polacy powinniśmy się cieszyć, że nie obniżono ratingu. Gdyby do tego doszło, zapłacilibyśmy za chwilę wszyscy więcej za dług publiczny, za nasze wakacje płacone w euro, czy za zakupy towarów kupowanych z importu - dodał.

 

W ocenie polityka PO agencja Moody's wyraźnie wskazuje, że Polska ma negatywną perspektywę.

 

- Za pół roku, jeżeli nic się nie zmieni i będzie taki kierunek prowadzenia polityki przez rząd, ocena zostanie obniżona i wtedy już nikt nie będzie zaskoczony - prognozował.

 

"Więcej rozwagi"

 

Według lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza niekorzystna perspektywa dla Polski nie oznacza nic dobrego. - Jest to sygnał, że nie ma stabilności prawa w Polsce. Bez dobrego prawa i dobrych rozwiązań dla gospodarki, dla finansów publicznych, gospodarka słabiej się rozwija - zaznaczył. Dodał, że to sygnał dla PiS o "więcej rozwagi".

 

Rafał Wójcikowski z Kukiz'15 powiedział, że ocena Moody's jest ostrzeżeniem dla rządzących.

 

- PiS musi uważać na deficyt budżetowy. Te wszystkie zmiany, które nas czekają, czyli kwota wolna od podatku, zmiany emerytalne i finansowanie 500 plus, to poważne wyzwania dla budżetu. Jeśli rząd znajdzie wiarygodne źródła finansowania i pokaże, że kontroluje budżet, to myślę, że nie grozi nam obniżka ratingu. Przed ministrem Szałamacha ciężka praca - powiedział.

 

Agencja Moody's utrzymała rating polskiego długu na poziomie A2/P-1, ale zmieniła perspektywę ratingu ze stabilnej na negatywną. Wśród przyczyn takiej oceny agencja wymieniła m.in. fiskalne ryzyka związane ze znaczącym wzrostem w bieżących wydatkach, jak również intencję obniżenia wieku emerytalnego. Agencja Moody's wskazała też na "uszczerbki" w tworzeniu klimatu inwestycyjnego wynikające z "przesunięcia w kierunku bardziej nieprzewidywalnych polityk i legislacji".

 

PAP