W poniedziałek zawiadomienie o utworzeniu komitetu "Ratujmy Kobiety" przyjął marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Teraz komitet ma trzy miesiące na zebranie 100 tys. podpisów obywateli popierających tę inicjatywę ustawodawczą.


- Ruszamy ze zbiórką 100 tys. podpisów pod projektem liberalizującym istniejące do dziś przepisy aborcyjne. Nie zgadzamy się na obecny stan rzeczy - mówiła Nowacka na czwartkowej konferencji. - Nie ma naszej zgody na to, by w Polsce istniał tzw. zgniły kompromis (aborcyjny – red.), który nie jest żadnym kompromisem - dodała.


"Podziemie 100 tys. aborcji rocznie"


Zastępczyni pełnomocnika komitetu Wanda Nowicka przekonywała, że w Polsce obowiązuje jedno z najbardziej restrykcyjnych ustawodawstw dot. aborcji. - Prawo, które krzywdzi kobiety i które spowodowało, że w Polsce jest podziemie co najmniej 100 tys. aborcji rocznie. Polki muszą odzyskać prawo do decydowania - argumentowała.


Inicjatywę "Ratujmy Kobiety" wsparli m.in. Zieloni, Inicjatywa Polska, Federacja na rzecz Kobiet, Ruch Kobiet, Partia Kobiet, Kongres Kobiet i Fundacja im. Izabeli Jarugi-Nowackiej.


Aborcja legalna do 12 tyg. ciąży


Projekt przygotowany w ramach inicjatywy "Ratujmy kobiety" zatytułowany jest: o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie. Zapisano w nim, że ustawa reguluje sprawy związane z prawem do informacji, edukacji, poradnictwa i środków umożliwiających podejmowanie decyzji w zakresie świadomego rodzicielstwa, uwzględniając prawa reprodukcyjne i seksualne kobiet i mężczyzn.


W myśl projektu kobieta miałaby prawo do przerwania ciąży do końca 12 tygodnia; później aborcja byłaby dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich obecnie jest dozwolona, czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, występuje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.


Zgodnie z projektem przerwania ciąży dokonuje lekarz w możliwie najwcześniejszym stadium. W razie złożenia przez kobietę pisemnej zgody na przerwanie ciąży przed zakończeniem jej 12 tygodnia zabieg powinien być przeprowadzony w ciągu 72 godzin.


"Wiedza o seksualności człowieka"


W przypadkach ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne do 24. tygodnia; w przypadku, gdy wykryta choroba uniemożliwia płodowi samodzielne życie i nie ma możliwości jej wyleczenia, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne bez ograniczeń.


Jeśli ciąża jest wynikiem czynu zabronionego, aborcja dopuszczalna byłaby do 18. tygodnia ciąży.


Projektowana ustawa wprowadza do programów nauczania szkolnego przedmiot "wiedza o seksualności człowieka" - dostosowany do wieku oraz potrzeb uczniów, od 1 klasy szkoły podstawowej, w wymiarze nie mniej niż jedną godzinę lekcyjną tygodniowo.


Refundacja antykoncepcji


Projekt nakłada na organy administracji rządowej i samorządu obowiązek zapewnienia każdemu, bez względu na zdolność do czynności prawnych, dostępu do metod i środków zapobiegania ciąży. Środki zapobiegania ciąży byłyby objęte refundacją, a dla osób najbiedniejszych byłyby bezpłatne.


Projektowana ustawa wprowadza również zmiany m.in. w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty, które mają poprawić dostęp do antykoncepcji dla nastolatków - na wniosek osoby małoletniej lekarz miałby obowiązek udzielenia świadczenia z zakresu zapobiegania ciąży, bez zgody przedstawiciela ustawowego i sądu opiekuńczego.


Projekt zmienia również zapisy związane z klauzulą sumienia. Nakłada na świadczeniodawcę obowiązek publicznego udostępnienia listy współpracujących z nim lekarzy, którzy powołują się na klauzulę sumienia, odmawiając udzielania świadczeń zdrowotnych związanych z przerywaniem ciąży. Lista ta ma być udostępniana kobiecie na jej indywidualne żądanie. Obowiązkowe ma być zgłoszenie jej do Narodowego Funduszu Zdrowia i opublikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej.

 

PAP