Andrzej Czerwiński, były minister skarbu, komentował zarzuty ministra skarbu wobec szefów państwowych spółek. Stwierdził, że wnioski do prokuratury, o ile takie będą, nie zakończą się skazaniem. Rozmówca Jarosława Gugały dodał także, że "prokurator odrzuci te wnioski na etapie przygotowawczym". 

 

- Znam pewne sprawy, domyślam się, co miał na myśli minister Jackiewicz i domyślam się, że miał za mało czasu, aby przestudiować statuty tych spółek - ocenił Czerwiński.

 

"Manipulacja słowna"

 

Czerwiński informacje przekazane w Sejmie przez ministra skarbu nazwał "manipulacją słowną". Jako jej symbol wymienił "zlotego mercedesa", który "okazuje się nie złoty". Czerwiński zapowiedział, że zamierza doprowadzić do udziału ministra Jackiewicza w posiedzeniu niejawnym komisji skarbu.

 

- Wtedy nie będzie się zasłaniał ochroną interesu spółek SP, tylko będzie musiał powiedzieć fakty. Również (...) o tym złotym mercedesie - oznajmił Czerwiński.

 

"Dlaczego Jackiewicz nie lubi koloru żółtego?"

 

Polityk PO przyznał, że domyśla się "że chodzi o spółkę z kręgu gier liczbowych. Patrząc na logo wydaje się wskazane, by samochody nie były czarne".

 

- Dlaczego Jackiewicz nie lubi koloru żółtego, który nazwał złotym, to ja nie wiem - stwierdził były minister w rządzie PO-PSL.

 

Polsat News