Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę. Właściciel firmy powiadomił policjantów, że ktoś włamał się do budynku i ukradł dużą ilość gotówki. Mundurowi ustalili, że złodziej znał procedury bezpieczeństwa obowiązujące w firmie, ponieważ alarm oraz monitoring chwilę przed włamaniem został wyłączony. Sprawca dysponował także kluczem do drzwi wejściowych i wiedział, gdzie znajduje się klucz do sejfu.


Policjanci szybko namierzyli 24-latka. W trakcie przeszukania jego samochodu oraz domu funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 100 tysięcy złotych. Kolejną część gotówki znaleźli w słupie ogłoszeniowym, na co dzień mijanym przez wielu starachowiczan. Znajdowało się w nim ponad 320 tysięcy złotych.


Zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za włamanie może mu grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

 

polsatnews.pl