Na nietypową interwencję policjanci zostali wezwani w miniony poniedziałek wieczorem.

 

Zgłaszająca oświadczyła, iż w weekend, z balkonu zostały skradzione jej donice z kwiatami. Dzień później zauważyła swoje pelargonie na balkonie w pobliskim bloku. W związku z tym postanowiła wezwać policję.

 

Rozpoznane po donicach i wzmocnieniach

 

Funkcjonariusze ustalili numer mieszkania do którego przynależy balkon, na którym miały znajdować się skradzione rośliny. W środku zastali 22-latka, który na pytanie jak wszedł w posiadanie kwiatów stwierdził, że kupił je na portalu internetowym. Nie był w stanie jednak podać danych aukcji, pokazać ogłoszenia ani w jakikolwiek sposób potwierdzić swojej wersji zdarzeń.

 

Zgłaszająca była przekonana, że donice z kwiatami należą do niej. Wskazała charakterystyczny sposób posadzenia pelargonii, uszkodzenia donic oraz wzmocnienia ich konstrukcji własnej roboty. Była pewna, że należą do niej.

 

Kwiatki mu się spodobały

 

Kamil J. w końcu przyznał się do kradzieży kwiatów. Jak dodał, w miniony weekend wracał pijany z imprezy, zobaczył na balkonie pelargonie i postanowił je ukraść. Kwiaty tak mu się spodobały, że postawił je na swoim balkonie.

 

Za popełnione wykroczenie 22-latek został ukarany mandatem karnym. Właścicielka kwiatów odzyskała swoją własność.