Platini, podobnie jak były prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej Szwajcar Joseph Blatter, zostali zawieszeni przez Komisję Etyczną FIFA w grudniu 2015 roku w związku z podejrzanym przelewem dwóch milionów franków szwajcarskich na konto Francuza.


Obaj działacze utrzymują, że było to wynagrodzenie za pracę, którą Platini wykonał dla światowej federacji dekadę wcześniej, a umowa była ustna. Komisja uznała jednak te tłumaczenia za "mało przekonujące" i początkowo zawiesiła obu na osiem lat.


Chciał całkowitego anulowania kary


Później Komisja Odwoławcza uwzględniła "okoliczności łagodzące", np. rolę Francuza w historii futbolu - i skróciła okres dyskwalifikacji o dwa lata. Platini domagał się jednak całkowitego anulowania kary.


CAS uznał ważność ustnej umowy zawartej pomiędzy Platinim i Blatterem, ale jednocześnie wyraził brak przekonania co do zasadności płatności dokonanej z takim opóźnieniem.


UEFA bez prezydenta


Prawnicy Francuza poinformowali w poniedziałek, że ich klient na najbliższym kongresie UEFA oficjalnie zrzeknie się pełnionej funkcji. UEFA do tej pory nie wybrała jego następcy, choć pozostawał on zawieszony już od prawie pięciu miesięcy. Federacja tłumaczyła jednak, że wstrzyma się z wyborami do czasu zakończenia postępowania apelacyjnego. Posiedzenie Komitetu Wykonawczego odbędzie się 18 maja w Bazylei. Wyborów prawdopodobnie można się spodziewać we wrześniu.


FIFA kieruje obecnie Szwajcar Gianni Infantino, który na specjalnym kongresie 26 lutego został wybrany na następcę Blattera.


CAS zdecydował także o zmniejszeniu grzywny nałożonej na Platiniego z 80 000 do 60 000 franków szwajcarskich.

 

PAP