58-letni Guzman, szef narkotykowego kartelu Sinaloa, został ujęty na początku stycznia w mieście Los Mochis w swym rodzinnym stanie Sinaloa, po tym jak zbiegł 11 lipca ubiegłego roku z więzienia w mieście Almoloya de Juarez w stanie Meksyk. Tam odbywał karę 20 lat pozbawienia wolności. Do ucieczki wykorzystał półtorakilometrowy tunel zbudowany przez jego wspólników 10 metrów pod ziemią.

 

W sobotę "El Chapo", podlegający specjalnemu nadzorowi służb więziennych, został przeniesiony do zakładu karnego w Ciudad Juarez tuż przy granicy z USA. Podano, że nie ma to związku z amerykańskim wnioskiem o ekstradycję, wynika natomiast z przestrzegania zasad bezpieczeństwa, które zakładają regularną rotację więźniów.

 

Reuters podał, że procedura ekstradycji może jeszcze potrwać wiele tygodni. "El Chapo", który skarży się na złe traktowanie przez meksykańskie służby więzienne, w tym pozbawianie snu i brak opieki medycznej, opowiada się za jak najszybszym wydaniem go do USA.

 

PAP