Ustawa przygotowywana w resorcie spraw wewnętrznych i administracji oraz przez ministra koordynatora służb specjalnych, Mariusza Kamińskiego, miałaby wejść w życie 1 czerwca. Określa zasady prowadzenia działań antyterrorystycznych oraz współpracy przy prowadzeniu tych działań. W projekcie znalazły się między innymi kontrowersyjne zapisy umożliwiające służbom bez zgody sądu obserwację cudzoziemców przez trzy miesiące.

 

"Koordynacja służb jest koniecznością"

 

Mariusz Błaszczak skomentował także doniesienia "Naszego Dziennika", który w piątek poinformował, że PiS planuje stworzenie Ministerstwa Bezpieczeństwa z ministrem Mariuszem Kamińskim na czele. - Koordynacja działalności służb jest koniecznością. Minister Mariusz Kamiński jest koordynatorem ds. służb specjalnych. O różnych metodach większego nadzoru będziemy rozmawiać - powiedział Błaszczak. Dodał, że projekt o nowym ministerstwie jeszcze nie powstał.

 

"O żadnych zamachach nie słyszałem"

 

Odnosząc się do artykułu dzisiejszego dziennika "Fakt", który w tekście pt. "Terroryści zaplanowali zamach na Światowych Dniach Młodzieży" napisał, że "dzięki współpracy z zagranicznymi wywiadami polskie służby ustaliły", że do ataku terrorystycznego miałoby dojść podczas papieskiej mszy, Błaszczak powiedział: - Uważam, że źle, kiedy takie teksty się ukazują, bo podsycają zagrożenie. Służby pracują, czuwają, ale nie ma sensu mówienie publiczne, jak pracują służby – skomentował szef MSWiA.

 

- Czy miał być zamach? Ja nie słyszałem, ale oceniam takie publikacje bardzo negatywnie - dodał.

 

Na pytanie, czy Światowe Dni Młodzieży są wydarzeniem bezpiecznym, Błaszczak nie potrafił odpowiedzieć jednoznacznie. - Służby czuwają, stoją na straży bezpieczeństwa. Zrobimy wszystko, żeby było bezpiecznie.

 

"Rzepliński zachowuje się jak oligarcha"

 

Minister skomentował również apel ministra finansów Pawła Szałamachy, który poprosił prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, aby do 13 maja, kiedy Moody's opublikuje rating, nie zabierał głosu na temat bieżących wydarzeń politycznych, bo może to obniżyć wiarygodność kredytową Polski.

 

- Apelował o to, żeby pan prezes Trybunału Konstytucyjnego zachował się odpowiedzialnie - ocenił Błaszczak. Dodał, że Szałamacha "też odpowiada za to, co dzieje się z naszym krajem". - Widać jednak, że pan Rzepliński ma ambicje polityczne i postanowił eskalować ten konflikt w sytuacji, w której konsekwencje mogą być złe dla Polski – dodał.

 

- Rzepliński ma świadomość tego, że to może się odbić negatywnie na sytuacji międzynarodowej Polski. Zachowuje się jak oligarcha, to co dla niego jest dobre osobiście, dla jego kariery politycznej, realizuje kosztem interesów państwa polskiego - stwierdził Błaszczak.

 

Polsat News