Zdaniem amerykańskich mediów "Kosmiczny mecz 2" może zostać wyreżyserowany przez Justina Lina. 43-letni reżyser z Tajwanu znany jest przede wszystkim z pracy przy kolejnych częściach serii "Za szybcy, za wściekli".

 

Co ciekawe, pomysłodawcą sequela był sam James. Latem 2012 roku koszykarz ujawnił na Twitterze, że jest wielkim fanem oryginału i bardzo chętnie wystąpiłby w kontynuacji.

 

 

 

Oryginał z 1996 roku był połączeniem tradycyjnej animacji z grą żywych aktorów. Królik Bugs, Struś Pędziwiatr, Diabeł Tasmański i Tweety pod wodzą legendy koszykówki Michaela Jordana, mierzyli się z przybyszami z kosmosu pragnącymi podbić ich świat.

 

Film był hitem kasowym. Zarobił w kinach 230 milionów dolarów.

 

 

 

 

polsatnews.pl