Fotoradary, których straże gminne nie mogą używać od początku roku, teraz na ogół stoją bezużyteczne. Ale wcześniej niektóre straże miejskie i gminne chętnie z nich korzystały. W dużych miastach zyski z tej działalności były raczej niewielkie, choć liczba odnotowanych wykroczeń - duża.

 

Znikome zyski z fotoradarów

 

Najwyższa Izba Kontroli informuje, że straże miejskie nie unikały stosowania fotoradarów. Na 16 zbadanych straży miejskich tylko w 5 nie było fotoradarów. Najbardziej intensywnie fotoradar wykorzystywali strażnicy ze Szczecina. Ponad połowa (51 proc.) wszystkich ujawnionych przez nich wykroczeń, to były przewinienia kierowców sfotografowanych przez ich fotoradary. We Wrocławiu z fotoradaru pochodziło 35 procent wykrytych wykroczeń, a w Poznaniu 25 proc. Dochody z mandatów karnych wystawionych kierowcom w żadnym mieście nie przekroczyły jednak 0,3 proc. ogółu dochodów.

 

Strażnik ma wolne w niedziele i święta

 

Najwyższa Izba Kontroli Ustaliła, że w Zielonej Górze straż miejska nie pracuje w weekendy. Tam strażnicy pracowali od poniedziałku do piątku w godzinach od 7:00 do 22:00. Wszędzie indziej strażnicy pracują według NIK przez całą dobę, codziennie, włączając w to dni świąteczne. "Prezydent Zielonej Góry uważa, że taki stan jest adekwatny do poziomu zagrożeń i możliwości budżetowych miasta" - podała NIK, która sugeruje jednak, ze tamtejsza straż miejscka powinna pracować w systemie całodobowym, aby ., jednakże zdaniem NIK należy to stanowisko zweryfikować, tym bardziej, że Straż Miejska w Zielonej Górze w porównaniu do pozostałych kontrolowanych formacji wykazała się najniższą wydajnością i efektywnością.

 

W 5 z 16 straży (w Warszawie, Szczecinie, Poznaniu, Lublinie i Kielcach) kontrolerzy NIK stwierdzili przypadki nieefektywnego wykorzystania pojazdów służbowych. Część z nich była zepsuta, a inne nie były właściwie wykorzystywane.

 

Straż Miejska w Rzeszowie miała na przykład problem z doprowadzaniem osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca ich zamieszkania, gdyż nie posiadała własnego pojazdu z wydzielonym miejscem do ich przewozu i korzystała z wsparcia policji.

 

Ile płacimy na straż miejską

 

Straż miejska sporo kosztuje. Warszawa wydaje na strażników miejskich rocznie prawie 130 milionów złotych. To najwiecej w Polsce. Na drugim miejscu pod względem bezwzględnych nakładów na miejską służbę porządkową jest Kraków - ten wydaje na nią cztery razy mniej niż stolica: średnio rocznie około 30 mln zł. Warszawa. Najmniej na strażników miejskich przeznacza Zielona Góra, która przeciętnie rocznie wydaje na nich 1,7 mln zł. Różnice w wydatkach biorą się m.in. z różniec w wielkości badanych miast. Dane te trudno zatem porównac wprost.

 

Dlatego NIK obliczyła, ile przeciętnie na straż miejską płaci jeden mieszkaniec. Warszawiak wydaje na tę formację 75 zł i 24 gr. W Krakowie ten koszt to juz tylko 39 zł 14 gr. Najmniej płaci przeciętny mieszkaniec Zielonej Góry, który na strażnika miejskiego wydaje 14 zł i 12 gr.

 

 

Najlepsze zarobki są w stolicy

 

Przeciętne zarobki strażników mogą wydawać się atrakcyjne dla wielu kandydatów poszukujacych stałej pracy. W Warszawie strażnik miejski zarabia przeciętnie netto 4164 zł. W Krakowie pensja strażnika to przeciętnie na rękę 3883 zł i 70 groszy. Wrocław płaci średnio 3676 zł i 20 gr. Najmniej zarabiają strażnicy w Zielonej Górze. Tam miasto płaci im przeciętnie 229 zł 80 gr.

 

Różnica pomiędzy przeciętnym wynagrodzeniem strażnika w Warszawie i przeciętnąpłacą strażnika w Zielonej Górze (2230 zł) wyniosła 1934 zł.

 

Awantury, pijackie burdy i alkohol

 

Strażnicy zajmują się głównie wykroczeniami związanymi z bezpieczeństwem i porządkiem w komunikacji. To aż 62 proc. wszystkich stwierdzonych interwencji. Na drugim miejscu są wykroczenia związane z alkoholem - jest ich 14 procent. 8 procent to przypadki wandalizmu związane z niszczeniem urządzeń użytku publicznego. na dalszych miejscach są zakłocenia porządku i spokoju (7,1 proc.) oraz przypadki związane z zanieczyszczaniem, np. wyrzucaniem śmieci.

 

  nik.gov.pl

 

Komfortowa stolica

 

Jeden strażnik miejski miał w Warszawie średnio do obsługi 1133 mieszkańców. O wiele więcej mpracy ma przeciętnie strażnik miejski w Szczecinie. Tam na jednego funkcjonariusza przypada 3318 mieszkańców. Jeszcze trudniej ma strażnik w Zielonej Górze. Przypada na niego statuystycznie ponad cztery razy więcej mieszkańców niż w stolicy. Jeden straznik przypada na 4628 zielonogórzan.

 

Różny jest także obszar, który podlega strażnikom. W stolicy jeden funkcjonariusz ma statystycznie zabezpieczać tylko 0,34 km2. W Zielonej Górze strażnik miejski opiekuje się przeciętnie obszarem o powierzchni 2,27 km2.

 

 

polsatnews.pl