To pierwsze Ordery Orła Białego, które Andrzej Duda wręczył jako prezydent.

 

- Dziękuję w imieniu Rzeczpospolitej za całe wasze dotychczasowe życie. Wybitne życie z punktu widzenia państwa polskiego, a także służby dla polskiego społeczeństwa. Służby często w bardzo trudnych czasach. Służby odważnej bez obawy, nie tak jak dzisiaj, tylko o krytykę, ale bez obawy często o prześladowanie, czasem więzienie - tak było" - powiedział Duda.

 

Prezydent podkreslił wkład odznaczonym w budowanie wielkości i nowoczesności Polski.

 

- Otrzymaliście dzisiaj państwo najwyższe możliwe odznaczenie przewidziane właśnie dla ludzi wybitnych. Jestem zaszczycony jako prezydent RP, że mogłem je państwu wręczyć - zwrócił się do wyróżnionych Duda.

 

 

"Trudno wyobrazić sobie większą nagrodę"

 

- Jesteśmy członkami wspólnot. Wspólnotą największą, do której przynależymy, którą odczuwamy, to narodowa wspólnota, wspólnota polska, wspólnota losu, która pozwala nam przekroczyć naszą indywidualną tożsamość. Ta wspólnota nagradza nas swoim najwyższym odznaczeniem - powiedział w imieniu odznaczonych publicysta Bronisław Wildstein. - Trudno wyobrazić sobie większą nagrodę, większe zadośćuczynienie. Jednocześnie nagrodę tę traktujemy jako zobowiązanie - dodał.

 

"Wreszcie mam poczucie, że jestem w Polsce"

 

Na zakończenie uroczystości o głos poprosiła Wanda Półtawska. - Dziękuję, ale nie o to chodzi. Jest 3 maja. Pierwszą defiladą, jaką pamiętam, był pułk husarii konnej i Piłsudski na Kasztance, a ja, dziecko byłam wniesiona na trybuny i pokazywali mi to - mówiła.

 

- I żyłam cały czas tą świadomością, że jest 3 Maj, że jest Polska i sens życia. I panu prezydentowi dziękuję za ten dzień, bo wreszcie mam poczucie, że jestem w Polsce, wśród ludzi, którzy rozumieją, co to słowo znaczy. Długo czekaliśmy na to - podkreśliła Półtawska.

 

Była więźniarka obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck powiedziała, że miała "serię frustracyjnych reakcji, jak z Ravensbruecku wróciła do kolejnej niewoli". "Dopiero tu, dzięki temu, co teraz jest, mam poczucie, że jednak dożyłam tego, o co chodziło w całym moim życiu" - dodała.

 

 

 

"Krzewienie idei olimpijskiej", " osiągnięcia w pracy artystycznej", "chrześcijańskie świadectwo humanizmu"

 

Irena Kirszenstein-Szewińska to jedna z najwybitniejszych w historii lekkoatletka, siedmiokrotna medalistka olimpijska. Order Orła Białego otrzymała "w uznaniu znamienitych zasług w działalności na rzecz rozwoju i promowania kultury fizycznej i sportu oraz krzewienia idei olimpijskiej w Polsce i na świecie".

 

Michał Aleksander Kleiber, były prezes Polskiej Akademii Nauk, został uhonorowany "w uznaniu znamienitych zasług dla rozwoju polskiej nauki, za wybitne osiągnięcia w pracy publicznej i państwowej".

 

Kompozytor Michał Lorenc otrzymał order Orła Białego "w uznaniu znamienitych zasług dla kultury polskiej, za wybitne osiągnięcia w pracy artystycznej i twórczej".

  

Specjalistka w dziedzinie psychiatrii, była więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck, zaprzyjaźniona z Janem Pawłem II prof. Wanda Półtawska została uhonorowana najwyższym polskim odznaczeniem "w uznaniu znamienitych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej, za propagowanie wartości i znaczenia rodziny we współczesnym społeczeństwie, za chrześcijańskie świadectwo humanizmu i wkład w rozwój katolickiej nauki społecznej".

  

Irena Zofia Romaszewska, opozycjonistka demokratyczna w PRL, została odznaczona "w uznaniu znamienitych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej, za wybitne osiągnięcia w pracy publicznej i państwowej".

 

Publicysta i dziennikarz Bronisław Wildstein odznaczony został "w uznaniu znamienitych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej, za osiągnięcia w działalności publicznej i pracy dziennikarskiej".

 

PAP