- Zrezygnuj, ponieważ utraciłeś wszelkie moralne prawo, by nadal pozostawać u władzy. Żądamy dokładnych wyjaśnień, w jaki sposób te pieniądze były wysyłane za granicę. Chcemy też wiedzieć, czy od wszystkich sum został odprowadzony podatek? - powiedział w poniedziałek podczas wiecu w Lahore lider Pakistańskiego Ruch na rzecz Sprawiedliwości (Tehreek-e-Insaf) Imran Khan.

 

Khan, znany i powszechnie lubiany w Pakistanie gracz w krykieta, zapowiedział też, że jego partia będzie się domagać powołania specjalnej komisji dla zbadania powiązań Sharifa i jego rodziny z kancelariami specjalizującymi się w zakładaniu firm offshore.

 

Zaapelował do członków Pakistańskiego Ruchu na rzecz Sprawiedliwości, aby byli "w razie potrzeby" gotowi do marszu na rezydencję Sharifa, znajdującą się na przedmieściach Lahore.

 

O tym, że Sharif powinien ustąpić jest przekonany również współprzewodniczący Pakistańskiej Partii Ludowej Bilawal Bhutto Zardari, który potwierdził, że weźmie udział w poniedziałkowym spotkaniu w Islamabadzie.

 

Afera "Panama Papers"

 

Z dokumentów, które wyciekły w związku z aferą "Panama Papers" wynika, że trójka dzieci Sharifa - dwóch synów i córka - od 1990 r. korzystała z pośrednictwa kancelarii Mossack Fonseca dla ulokowania kapitałów w jednym z rajów podatkowych.

 

Pakistańska opozycja twierdzi, że nie mogło się to odbywać bez wiedzy premiera.

 

W związku ze skandalem wokół "Panama Papers", który wybuchł na początku kwietnia, rządy na całym świecie zaczęły badać, czy politycy, znani sportowcy oraz biznesmeni popełnili przestępstwa finansowe. Z kancelarii Mossack Fonseca w Panamie wyciekło w sumie 11,5 miliona dokumentów dot. oszustw podatkowych polegających na ukrywaniu przychodu przed fiskusem poprzez lokatę pieniędzy w rajach podatkowych.

 

Dokumenty z lat 1977-2015 ujawniono dzięki Międzynarodowemu Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ). Dotyczą one m.in. przyjaciół lub krewnych prezydentów Rosji Władimira Putina, Chin Xi Jinpinga czy Syrii Baszara el-Asada, argentyńskiego piłkarza Lionela Messiego czy hiszpańskiego reżysera Pedro Almodovara.

 

PAP