Według irackiego MSW do eksplozji doszło na szyickim bazarze w dzielnicy Nahrawan. Wcześniej podawano, że celem ataku byli szyiccy pielgrzymi udający się do meczetu al-Kazimija.

 

- To nie jest droga, którędy idą pielgrzymi do Al-Kazimiji - powiedział gen. Saad Mann, rzecznik irackiego ministerstwa spraw wewnętrznych.

 

Tysiące szyickich pielgrzymów z całego Iraku idą pieszo do meczetu imama Musy al-Kazima, aby upamiętnić rocznicę jego śmierci. Na ulicach wzmożono patrole, ustawiono dodatkowe punkty kontroli.

 

Państwo Islamskie regularnie przeprowadza ataki na szyicką większość w Iraku, w tym na pielgrzymów i cywilów w szyickich dzielnicach Bagdadu. IS uznaje szyitów za odszczepieńców zasługujących na śmierć.

 

Gen. Mann powiedział, że zamach w Bagdadzie był przeprowadzony w zemście za niedawne straty terytorialne Państwa Islamskiego w Iraku. - Jedyna strategiczna broń, jaka im została, to zamachowcy samobójcy - dodał.

 

W mijającym miesiącu w zamachach bombowych w Bagdadzie zginęło ponad 40 cywilów.

 

PAP