Komisja przygotowuje opinię ws. nowelizacji ustawy o policji na prośbę Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Delegaci przez dwa dni prowadzili rozmowy z przedstawicielami parlamentu, władz, korporacji prawniczych, RPO i organizacji pozarządowych. Piątkową serię spotkań Komisja rozpoczęła od wizyty w Prokuraturze Krajowej.

 

- Cieszę się, że zostałem wysłuchany z życzliwością i zrozumieniem - mówił po rozmowach prokurator krajowy Bogdan Święczkowski. Dodał, że "spotkanie było bardzo owocne" i przyniosło wiele "obopólnych, nowych informacji".

 

- Komisja Wenecka powzięła nową wiedzę, która zapewne pozwoli odpowiednio procedować - stwierdził.

 

Powiedział też, że "ustawa sprawdza się w praktyce, a jednocześnie zapewnia w całości respektowanie podstawowych praw i wolności obywatelskich" - o czym opowiedział delegacji.

 

Delegaci odbyli też spotkania z przedstawicielami MSWiA, Sejmu i Senatu, a także z Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem.

 

Komisja Wenecka w parlamencie

 

- Naszym obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa polskim obywatelom - oświadczył po spotkaniu z KW marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

 

- Mówiliśmy o tym, że PO miała kilkanaście miesięcy na uchwalenie ustawy, nie zrobiła tego, a PiS dosłownie rzutem na taśmę, bo trzy dni przed wnioskowanym przez Trybunał Konstytucyjny terminem, uchwaliło tę ustawę i prezydent ją podpisał - dodał. Pytany o reakcję delegatów po spotkaniu oświadczył, że "nie wyrażali opinii, wyszli zadowoleni".

 

- Ustawa jest wadliwa, szkodliwa, narusza prawa i wolności obywatelskie - oświadczył natomiast Bogdan Klich, senator Platformy. Jak dodał, taką opinię o nowelizacji parlamentarzyści PO przekazali na spotkaniu w Senacie przedstawicielom Komisji Weneckiej.

 

Według niego podczas piątkowych rozmów z KW senatorowie PiS "koncentrowali się na polityce".

 

- My mówiliśmy o tym, co jest w zapisach ustawy o policji i o służbach, mówiliśmy o tym, co może być zagrożeniem dla praw i wolności obywatelskich, jeżeli służby będą literalnie korzystać z tego, do czego zostały upoważnione - podkreślił szef klubu senatorów PO.

 

Spotkanie z przedstawicielami Sejmu

 

- Komisja Wenecka nie precyzowała zastrzeżeń; zastrzeżenia zgłaszała opozycja - relacjonował spotkanie wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS). Dodał, że podczas rozmówi "przedstawione zostały różne punkty widzenia".

 

Terlecki był też pytany, jak ocenia efekt spotkania. - Skromnie. Komisja po szeregu innych spotkań i przed szeregiem innych spotkań, po lunchu nie była jakoś specjalnie dociekliwa. Wysłuchiwała cierpliwie wystąpień posłów - powiedział.

 

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz stwierdziła, że delegatom KW przedstawiła "to, co Nowoczesna wielokrotnie podnosiła w toku prac nad ustawą".

 

- Podnosiliśmy traktowanie kontroli operacyjnej nie jako środka subsydiarnego, ale jako podstawowej formy działania służb operacyjnych; podnosiliśmy także, że kontrola sądowa jest właściwie kontrolą iluzoryczną. Nie poszły bowiem za nią żadne dodatkowe środki finansowe przeznaczone na sądy - relacjonowała. Jej zdaniem "ustawa inwigilacyjna powinna zostać fundamentalnie zmieniona lub napisana od nowa".

 

Klub Kukiz'15 zbojkotował spotkanie, bo choć krytycznie ocenia nowelizację, to - jak argumentował wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka  - "nie godzi się na ingerencję organów międzynarodowych w wewnętrzne sprawy Polski".

 

Bodnar: delegaci mieli szereg pytań

 

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar powiedział, że głównym tematem rozmowy były kwestie przedstawione w lutowym wniosku RPO do Trybunału Konstytucyjnego wobec noweli ustawy o policji.

 

Zarzuty RPO wobec niej dotyczą: braku granic czasowych lub nieproporcjonalnie długiego czasu trwania kontroli operacyjnej; ograniczenia tajemnicy zawodowej; nieograniczonego pobierania danych internetowych, telekomunikacyjnych i pocztowych; braku "realnej kontroli" pobierania tych danych oraz braku powiadamiania jednostki o tym, że jej dane były sprawdzane lub pobierane.

 

- Członkowie komisji mieli szereg pytań szczegółowych; staraliśmy się na nie odpowiedzieć - poinformował RPO.

 

Dodał, że rozmawiano nie tylko o tej "ustawie inwigilacyjnej", ale także o innej nowelizacji - Kodeksu postępowania karnego, która powoduje, że można w postępowaniu karnym korzystać także z materiałów zdobytych z naruszeniem standardów prawa do prywatności.

 

W nowelizacji Kpk, która weszła w życie w połowie kwietnia br., znalazł się m.in. zapis, że "dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego".

 

Wyjątkiem mają być wyłącznie dowody uzyskane "w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności".

 

- Uważamy, że to ma ścisły związek z problematyką ustawy inwigilacyjnej - powiedział Bodnar. - W tym zakresie przygotowujemy wniosek do TK - dodał.

 

Piątkowe rozmowy delegacja zakończyła spotkaniem z koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim.

 

W czwartek delegaci Komisji rozmawiali z reprezentantami Ministerstwa Sprawiedliwości, z przedstawicielami Naczelnej Rady Adwokackiej i organizacji pozarządowych.

 

Nowelizacja po wyroku Trybunału Konstytucyjnego

 

Przygotowana przez posłów PiS nowela kilkunastu ustaw regulujących zasady inwigilacji była wykonaniem wyroku TK z lipca 2014 r. TK uznał wtedy za niekonstytucyjne część zasad pobierania przez służby specjalne danych telekomunikacyjnych, internetowych i pocztowych oraz prowadzenia kontroli operacyjnej. Nowelizację Sejm uchwalił 15 stycznia, przy sprzeciwie całej opozycji. Senat przyjął ją bez poprawek 29 stycznia. Prezydent podpisał ją 3 lutego.

 

W lutym delegacja Komisji Weneckiej była w Warszawie na zaproszenie MSZ, przygotowując opinię o nowelizacji ustawy o TK z grudnia 2015 r. W marcowej opinii Komisja oceniła, że "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. Komisja, której opinia nie jest wiążąca, zaapelowała do rządu o opublikowanie orzeczenia TK z 9 marca, w którym uznał on, że nowela jest niekonstytucyjna. Rząd nie uznaje wyroku, bo nie zapadł on według zasad grudniowej noweli. Nad propozycjami rozwiązania sporu wokół TK pracuje zespół ekspertów, powołany przez marszałka Sejmu w następstwie opinii Komisji.

 

PAP, polsatnews.pl