Piłkarze Atletico pokonali w Madrycie Bayern Monachium 1:0 w półfinale Ligi Mistrzów. Cały mecz w ekipie gości rozegrał Robert Lewandowski. Dzień wcześniej Manchester City zremisował u siebie z Realem Madryt 0:0. Rewanże odbędą się 3 i 4 maja.

 

Efektowny rajd Saula

 

Bohaterem środowego meczu okazał się Saul Niguez, zwany częściej Saul. 21-letni hiszpański pomocnik popisał się fantastyczną akcją w 11. minucie. Minął w efektowny sposób trzech zawodników Bayernu i oddał precyzyjny strzał z kilkunastu metrów. Piłka wpadła tuż obok słupka.

 

Do końca wynik nie uległ już zmianie, choć oba zespoły miały swoje okazje. Najciekawiej było po przerwie, gdy Bayern ruszył do zdecydowanych ataków. Świetnie w bramce Atletico spisywał się jednak Słoweniec Jan Oblak.

 

W 54. minucie Austriak David Alaba trafił z prawie 30 metrów w poprzeczkę, a dziesięć minut później przed szansą stanął Robert Lewandowski. Polski napastnik, który w obecnej edycji LM strzelił osiem goli, uderzył z ostrego kąta, ale nie trafił do bramki.

 

Kwadrans przed końcem bliscy szczęścia byli z kolei gospodarze. Po sprytnym strzale Fernando Torresa piłka trafiła w słupek.

 

104 mecze Lahma

 

Kapitan Bayernu Philipp Lahm rozegrał tego dnia 104. mecz w Lidze Mistrzów. To oznacza, że wyprzedził Olivera Kahna (byłego bramkarza Bayernu) i został rekordzistą wśród niemieckich piłkarzy, jeśli chodzi o występy w Champions League.

 

Spotkanie oglądało 55 tysięcy widzów. W loży honorowej zasiadł król Hiszpanii Filip VI.

 

Dzień wcześniej Manchester City zremisował u siebie z Realem Madryt 0:0. Gospodarze w tej fazie rozgrywek wystąpili po raz pierwszy, natomiast Real walczy o 11. w historii tytuł. W ekipie "Królewskich" nie wystąpił kontuzjowany Cristiano Ronaldo.

 

Rekordzista LM pod względem liczby bramek (93, w tym 16 w trwającym sezonie) w ubiegłym tygodniu nabawił się urazu mięśnia uda. Portugalczyk nie zagra również w najbliższym meczu hiszpańskiej ekstraklasy (w sobotę z Realem Sociedad), a jego udział w rewanżu z Manchesterem City stoi pod znakiem zapytania.

 

PAP