Akcja crowdfundingowa (polegająca na wynagrodzeniu przez autora projektu, osób, głównie internautów, które wpłacają na projekt) rozpoczęła się w lutym i trwała 63 dni (tyle trwało powstanie warszawskie - red.). Polegała ona na internetowej zbiórce finansów na budowę pomnika AK w Krakowie. Zainteresowani mogli wpłacać dowolne kwoty, logując się na portalu PolakPotrafi.pl.

 

- W czasie zbiórki na budowę pomnika AK padł też rekord jednorazowej wpłaty - firma Budimex S.A. przekazała 100 tys. zł. Wcześniejszy rekord jednorazowej wpłaty wynosił 25 tys. zł - dodał Nowak.

 

Nazwiska tych, którzy wpłacili co najmniej 100 zł, znajdą się na tablicy pamiątkowej w Ogrodzie Pamięci, otaczającym przyszły pomnik AK.

 

"Wszyscy jesteśmy synami i córkami AK"

 

- Tak naprawdę oczekiwaliśmy, że w Polsce, w kraju, gdzie istniało największe państwo podziemne podczas II wojny światowej, będzie silny odzew. Trzeba było obudzić te duchy, bo wszyscy jesteśmy synami i córkami Armii Krajowej - powiedział jeden z inicjatorów akcji i zwycięzca konkursu na projekt pomnika Alexander Smaga. Dodał, że teraz liczy na wsparcie finansowe polityków.

 

Smaga zaznaczył, że suma ponad 360 tys. zł pozwala na realne rozpoczęcie budowy pomnika AK. Środki te umożliwią pokrycie opłat urzędowych, a przede wszystkim pozwolą wybudować najważniejszą część monumentu - wstęgę.

 

 

- Przewidujemy rozpoczęcie pierwszych prac budowlanych jeszcze w tym roku. Możliwe, że pierwszy element pomnika - wstęga, będzie gotowy 27 września 2016 r., czyli w Dzień Podziemnego Państwa Polskiego - mówił dziennikarzom we wtorek Smaga. Według niego odsłonięcie całości pomnika może nastąpić jeszcze w święto Konstytucji, 3 maja przyszłego roku.

 

Łącznie na realizację całej inwestycji - budowę pomnika i urządzenie otocznia - potrzeba ok. 1,2 mln zł. Oprócz środków zebranych na PolakPotrafi.pl, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej uzbierał ok. 80 tys. zł. Pomoc finansową zadeklarowało także miasto Kraków, chęć wsparcia wyraziły firmy prywatne.

 

"Dla ojczyzny trzeba pracować cały czas"

 

89-letni Janusz Kamocki, były żołnierz AK, etnograf, podkreślił, że pomnik bohaterów narodowych powinien być budowany przez naród, dlatego cieszy go wynik akcji crowdfundingowej na PolakPotrafi.pl.

 

- Myśmy (Armia Krajowa - red.) swoją robotę zrobili i koniec. Ważne jest, w jaki sposób to odbierze następne pokolenie. Pomnik pomoże, pomnik o pewnych rzeczach przypomni - powiedział Kamocki. Jego zdaniem monument będzie przypominał o tym, że "dla ojczyzny trzeba pracować cały czas" i "wszystko poświęcić, także życie, jeśli zajdzie taka ostateczność".

 

 

 

Inicjatorem budowy pomnika jest Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Monument ma powstać na Bulwarze Czerwieńskim, u stóp Wawelu. Kamień węgielny pod budowę pomnika został wmurowany we wrześniu 2013 r. Uroczystość odbyła się z udziałem m.in. prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego, kard. Stanisława Dziwisza i kombatantów.

 

Pomnik Armii Krajowej będzie miał kształt wstęgi, która wyłania się spod ziemi i narasta do wysokości 4,2 m. Rzeźba będzie zbudowana z dwóch stalowych warstw: zewnętrznej w kolorze rdzy i wewnętrznej w kolorze błyszczącej stali. Forma wstęgi odzwierciedla granice Rzeczypospolitej Polskiej w momencie wybuchu II wojny światowej. Monument wyznaczy granice niewielkiego placu - miejsca zebrań i składania hołdu podczas uroczystości patriotycznych.

 

Decyzję w sprawie wzniesienia monumentu, a następnie jego lokalizacji, podjęła Rada Miasta Krakowa. Inicjatywę objął honorowym patronatem ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.

 

PAP