- Środowisko PiS ignoruje Trybunał Konstytucyjny. Nieprzypadkowo - chodzi o rewolucję, zmiany ustrojowe, do których PiS nie ma tak naprawdę mandatu społecznego - stwierdził Brejza.

 

Przypomniał, że PiS "zdobył w  wyborach 37 proc. poparcia i tylko matematycznym zbiegiem okoliczności, tzn. nie przekroczeniem progu przez Zjednoczoną Lewicę, ma większość bezwzględną w Sejmie".

 

"To było głosowanie skandaliczne"

 

Poseł PO nawiązał do czwartkowego głosowania w sprawie wyboru prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK. Doszło podczas niego do incydentu, w którym była posłanka klubu Kukiz’15 Małgorzata Zwiercan zagłosowała za Kornela Morawieckiego, którego nie było wówczas na sali. Brejza podkreślił, że "PiS sprawując rządy przy większości bezwzględnej nie potrafi trzymać się elementarnej kultury parlamentarnej".

 

- To było głosowanie skandaliczne, doszło do przestępstwa popełnionego przez dwójkę posłów - stwierdził. - Przypomnę, że taki przypadek miał miejsce w roku 2003. Wtedy SLD zachowało się na poziomie, bo natychmiast wyrzuciło tych posłów z ugrupowania - dodał.

 

Brejza zaznaczył też, że "PO  wykorzystuje wszystkie możliwości jakimi dysponuje jako największy klub parlamentarny". - Oprócz kolejnych wniosków do TK wykorzystujemy każde posiedzenie Sejmu, każde posiedzenie komisji, żeby kontrolować PiS - przyznał.

 

Polsat News