Według dyrektora biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marka Magierowskiego, za kilka tygodni mają się zakończyć prace zespołu opracowującego modyfikację prezydenckiego projektu tzw. ustawy frankowej. - Nie zmieni się główne założenie ustawy, czyli pomoc osobom poszkodowanym przez banki. Jednak prezydent chce zwrócić uwagę na konieczność zachowania stabilności finansowej państwa - powiedział Magierowski po  niedzielnej manifestacji frankowiczów.

 

W marcu Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała wyliczenie kosztów prezydenckiej propozycji szacując je na 67 mld zł. Jej zdaniem, wprowadzenie takich regulacji mogłoby wywołać kryzys finansowy. Wówczas Kancelaria Prezydenta zwróciła się do KNF o dodatkowe dane, które miały pokazać, ile banki zarobiły dotychczas na kredytach frankowych.

 

Z obecnie opublikowanych danych KNF wynika, że w latach 2000-2015 banki zarobiły na prowizjach 1,6 mld zł. Dokonując wymiany walut - 5,5 mld zł.

 

Banki na minusie i na plusie

 

W okresie 2000-2015 wyniki badanych banków obciążyły odpisy powiązane z kredytami hipotecznymi denominowanymi i indeksowanymi na kwotę minus 3,64 mld zł. Pod tym względem wyróżniają się lata 2010-2012, gdy odpisy przekraczały kwotę 0,5 mld zł rocznie.

 

Jak zauważył portal Bankier.pl, z danych KNF wynika, że na odsetkach od kredytów hipotecznych gospodarstw domowych denominowanych i indeksowanych do walut obcych w 2016 roku banki planują zarobić 1,23 mld zł. W 2015 roku było to 1,29 mld zł.

 

Po dokonaniu konwersji tych kredytów na złote według kursu z dnia zaciągnięcia kredytu wynik odsetkowy w 2016 roku wynieść ma minus 309,8 mln zł. Z kolei planowany wynik z prowizji wynieść ma w 2016 roku 47,7 mln zł, a w przypadku przewalutowania tych kredytów ma być to minus 117,5 mln zł.

 

polsatnews.pl, bankier.pl,