Porozumienie przewiduje - jak dowiadujemy się nieoficjalnie - zawieszenie na półtora roku czternastych pensji, połączenie niektórych mniej rentownych kopalń i przejście ponad trzech tysięcy osób do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Kopalnie Bolesław Śmiały i Sośnica mają zostać kopalniami samodzielnymi, reszta - zespolonymi.

 

Utrzymane mają być natomiast dodatkowe składniki wynagrodzeń, takie jak Barbórka i deputat węglowy.

 

Stawką ponad sto tysięcy miejsc pracy


Stawką negocjacji jest ponad sto tysięcy miejsc pracy na Śląsku - w Kompanii i firmach z nią współpracujących. Brak końcowego porozumienia może zablokować powstanie Polskiej Grupy Górniczej.

 

- Ustaliliśmy treść porozumienia w trudnych rozmowach, niemniej strona społeczna uznała, że może odnieść się do tego porozumienia po konsultacjach ze swoimi członkami, z pracownikami na poszczególnych kopalniach. Stąd ponownie spotkamy się we wtorek, aby podjąć ostateczną decyzję - powiedział minister po sobotnich rozmowach w siedzibie KW.

 

We wtorek decyzja górników czy zaakceptują warunki

 

Wychodząc z rozmów szef Solidarności w Kompanii Bogusław Hutek również zadeklarował, że „jest ostateczna wersja porozumienia przedstawiona przez zarząd KW”, z którymi związki wyjdą do załóg.


- Zapytamy się o ewentualną akceptację. W poniedziałek najprawdopodobniej odbędzie się spotkanie wszystkich central związkowych, prawdopodobnie we wtorek będziemy chcieli zapoznać (z założeniami projektu - red.) załogi, żeby zdecydowały czy są w stanie zaakceptować takie warunki porozumienia - zapowiedział Hutek.

 

Wiceminister Grzegorz Tobiszowski w sobotę wieczorem dziękował stronie społecznej "za powagę i utrzymanie historyczności tych rozmów". W kontekście złożoności i wagi negocjacji przypominał m.in. o "pozostawionym przez poprzedników" siedmiomiliardowym zadłużeniu Kompanii i pozastawianych aktywach.

 

Brak porozumienia może oznaczać upadłość KW

 

- Wydaje się, że jesteśmy praktycznie już na finale; stąd jest bardzo ważne żebyśmy też wiedzieli, dali mocny przekaz w jak trudnej sytuacji budujemy przyszłość PGG - zaznaczył.

 

Brak porozumienia i zablokowanie powstania PGG mogłyby oznaczać upadłość Kompanii i współpracujących z nią spółek. Akceptacji strony społecznej dla biznesplanu PGG zakładającego osiągnięcie w przyszłym roku rentowności nowej spółki oczekują m.in. inwestorzy, gotowi zainwestować w to przedsięwzięcie 1,5 mld zł oraz banki - wierzyciele KW.

 
PAP, "Dziennik Zachodni", Polsat News