Prezes Młodzieży Wszechpolskiej skierował do ministra wielopunktową interpelację. Polityk zakwestionował kilkadziesiąt nazw pociągów, zapytał, czy zostaną zmienione, i kto uzgodnił obecnie obowiązujące nazwy.

 

Broniewski, Gombrowicz, Świętopełk, Światowid - każdy ma coś na sumieniu

 

Według Andruszkiewicza źle nazwany jest chociażby pociąg "Wawel". Polityk argumentował, że "jest to miejsce pochówku najznamienitszych Polaków", więc taką nazwę powinien mieć "sztandarowy pociąg łączący Warszawę (stolicę Polski) z Krakowem (dawną stolicą Polski)". "Tymczasem nazwę tę zarezerwowano dla pociągu Kraków – Bydgoszcz, zupełnie nie oddając powagi nazwy Wawel" - dodał.

 

Posłowi nie podoba się także nazwa "Aurora", ponieważ to także nazwa rosyjskiego okrętu i symbol komunistycznej rewolucji październikowej. Pociąg "Broniewski" powinien z kolei zmienić nazwę, ponieważ literat, od którego nazwano skład, "w czasach stalinizmu był poetą głęboko zaangażowanym w budowę nowej rzeczywistości".

 

Andruszkiewicz ma także wątpliwości dotyczące nazw pociągów "Osterwa" i "Gombrowicz". W przypadku tego pierwszego zapytał szefa resortu, czy chodzi o upamiętnienie Juliusza Osterwy, którego nazywa wolnomularzem. Z kolei o Gombrowiczu pisze: "czy to postać, którą należy promować?".

 

Nazwę powinny - według posła Kukiz'15 - zmienić także pociągi "Sedina", "Świętopełk", "Czcibór", "Dionizos", "Światowid", ponieważ są to "nazwy okultystyczne, promujące pogańskie i mityczne bóstwa".

 

polsatnews.pl