Wydali 200 tys. zł na plac zabaw. Jest zamknięty od dwóch lat

Polska

Odnowiony plac zabaw przy ul. Turoszowskiej w Łodzi od dwóch lat można oglądać jedynie przez płot. Co prawda obiekt zaraz po oddaniu do użytku był dostępny dla dzieci, ale szybko pojawiły się problemy z nawierzchnią. Sprawa już po raz drugi trafiła do sądu.

Plac powstał w ramach rządowego programu "Radosna Szkoła" (obowiązywał do końca 2014 roku - red.). Przez ponad rok działał przy Szkole Podstawowej im. Bronisława Czecha w Łodzi. Później pojawił się problem z nawierzchnią, która nie przetrwała nawet gwarancji producenta.

 

Sprawa trafiła do sądu, ale została z niego wycofana, bo szkoła i wykonawca zawarli ugodę, na mocy której wykonawca miał wymienić nawierzchnię do końca kwietnia.

 

Będzie trzeci remont

 

Na stare podłoże nałożono warstwę poliuretanu, która jednak szybko popękała. Z łatwością może ją zerwać nawet dziecko. Szkoła ponownie oddała sprawę do sądu.

 

 

- Muszę wynająć kolejną firmę, bo ja nie kładę tego. Będą musieli zrobić to znowu na mój koszt - powiedział Jacek Czach, wykonawca placu zabaw.

 

Plac zabaw przy Szkole Podstawowej im. Bronisława Czecha w Łodzi  jest jednym z prawie 1500  wybudowanych z rządowego programu "Radosna Szkoła". Dziś nikomu nie jest do śmiechu, bo podobne problemy ma więcej placówek. Urząd Miasta w Łodzi zapowiedział kontrole placów wykonanych w ramach tego programu.

 

Polsat News

ml/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze