- Lista Sawczenko obowiązuje od poniedziałku - poinformował w środę rzecznik prasowy litewskiego MSZ Kestutis Vaszkeleviczius.

 

Na liście niepożądanych na Litwie osób znalazły się również osoby związane z bezprawnymi działaniami wobec dwóch skazanych w Rosji za rzekomą działalność terrorystyczną obywateli Ukrainy - Ołeha Sencowa i Ołeksandra Kolczenki.

 

Zakaz wjazdu dla 84 rosyjskich i donbaskich urzędników

 

Listy osób objętych sankcjami nie ujawniono. Według MSZ Litwy, jest ona zbliżona do ogłoszonej przez Ukrainę przed kilkoma tygodniami i w przyszłości może być rozszerzona.

 

Na ukraińskiej "liście Sawczenko" znajdują się m.in. szef Komitetu Śledczego Rosji Aleksandr Bastrykin i szef FSB Aleksandr Bortnikow, prokurator generalna Krymu Natalia Pokłonska oraz przywódca Ługańskiej Republiki Ludowej Ihor Płotnicki.

 

Oskarżona o zabójstwo rosyjskich dziennikarzy

 

Pod koniec marca ukraińska lotniczka wojskowa Nadija Sawczenko została skazana na 22 lata pozbawienia wolności za współudział w zabójstwie dwóch rosyjskich dziennikarzy w czasie walk w Donbasie w 2014 roku. Sawczenko odrzuca oskarżenia o kierowanie z pokładu śmigłowca ogniem moździerzy, od którego zginęli dziennikarze.

 

Ukraiński reżyser Ołeh Sencow został w sierpniu 2015 roku skazany na 20 lat łagru za rzekome przygotowywanie zamachów, a ukraiński działacz ekologiczny Ołeksandr Kolczenko otrzymał karę 10 lat więzienia za rzekomy udział w aktach terrorystycznych na zaanektowanym przez Rosję Krymie.

 

W więzieniu nie ma szpitala

 

Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że stan zdrowia przetrzymywanej w rosyjskim więzieniu ukraińskiej pilotki pogarsza się. Może być to związane z faktem, że kilka dni temu Sawczenko rozpoczęła kolejny strajk głodowy.

 

Ukrainka odmawia kontaktu z rosyjskimi lekarzami. "Jej zdrowie nie było badane przed rozpoczęciem głodówki i nie mamy żadnych informacji o jej obecnym stanie. W więzieniu nie ma szpitala, więc nie mogłaby otrzymać należytej opieki w przypadku nagłego pogorszenia się zdrowia" – napisał na Facebooku jej prawnik Nikołaj Połozow.


PAP