Dom Pomocy Społecznej w Sopocie jako pierwsza placówka tego typu w Polsce może korzystać z wartego 25 tysięcy złotych robota polisensorycznego Paro, który wchodzi w interakcje z człowiekiem.

 

W Japonii, gdzie została opatentowana, foka już od dawna pomaga pacjentom.

 

Mimo że w sopockim domu mieszka od tygodnia, już stała się pełnoprawnym "mieszkańcem" placówki, którym chętnie opiekują się podopieczni. Także ci, dla których Paro ma być formą terapii, czyli chorzy na Alzheimera, nieuleczalną chorobę neurodegeneracyjną powodująca utratę pamięci, drażliwość, agresję, czy wahania nastrojów.

 

"Uaktywniają się pozytywne emocje"

 

- Minimalizuje stres, który obecny jest stale w chorobie Alzheimera. Kiedy ludzie biorą ją na ręce, od razu chcą ją głaskać. Uaktywniają się pozytywne emocje - wyjaśniła w rozmowie z Polsat News Izabella Pragert, psycholog z sopockiego DPS.

 

Foczka reaguje pozytywnie na głaskanie, ale jeśli ktoś próbowałby ją uderzyć, zareaguje strachem, będzie piszczeć. Badania potwierdziły jej dobry wpływ na chorych. Chodzi o to, że foka wymusza interakcję i pobudza instynkty powodując, że seniorzy zaczynają się nią opiekować i dzięki zajęciu, zdecydowanie rzadziej miewają spadki nastroju.

 

Epidemia otępienia

 

W Polsce chorych na Alzheimera może być nawet 350 tysięcy. Na świecie na tę chorobę cierpi ok. 20 milionów ludzi. Szacuje się, że do 2050 roku liczba chorych potroi się. Dlatego w opinii ekspertów tak ważne jest szukanie rozwiązań pomagających, także bliskim chorych, w codziennym radzeniu sobie z tracącymi kontakt z rzeczywistością w wyniku choroby seniorami.

 

Polsat News