Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo, zwana także Komisją Wenecką, jest organem doradczym Rady Europy do spraw prawa konstytucyjnego. W jej skład wchodzą eksperci w dziedzinie prawa, przede wszystkim konstytucyjnego i międzynarodowego. Miejscem obrad jest Scuola Grande di San Giovanni Evangelista w Wenecji.


Komisja Wenecka liczy ponad stu członków umocowanych przez Państwa Członkowskie oraz przedstawicieli obserwatorów i organizacji o statusie specjalnym.


Sekretarza Komisji wybiera sekretarz generalny Rady Europy. Od 24 lutego 2010 roku funkcję sekretarza Komisji pełni Thomas Markert.

 

Członkowie Komisji wybierani są na czteroletnią kadencję z możliwością ponownego wyboru.

 

Informacja pojawiła się najpierw na Twitterze i Facebooku

 

Informację o odwołaniu polskich członków Komisji, Hanny Suchockiej i Krzysztofa Drzewickiego, przekazał w niedzielę na Twitterze konstytucjonalista Ryszard Balicki. W miejsce Suchockiej i Drzewieckiego mają zostać powołani prof. Bogusław Banaszak oraz prof. Mariusz Muszyński.

 

Prof. Banaszak jest jednym z autorów opinii, że Trybunał Konstytucyjny nie mógł orzekać z pominięciem ustawy o TK.

 

Prof. Muszyński został w grudniu wybrany przez Sejm, głównie głosami PiS, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Andrzej Duda odebrał od niego ślubowanie, ale prezes Trybunału Andrzej Rzepliński nie dopuszcza go do orzekania.

 

Wyjaśniając, skąd posiada informacje o odwołaniu polskich przedstawicieli w Komisji Weneckiej, jako źródło podał wpis na Facebooku prof. Romana Wieruszewskiego z Poznania.

 

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski potwierdził Polsat News informacją wyjaśniając, że Hannie Suchockiej i Krzysztofowi Drzewickiemu skończyła się kadencja, a rząd postanowił nie zgłaszać ponownie ich kandydatur.

 

 

Suchocka: nie podano powodu

 

Hanna Suchocka przyznała, że wie już o decyzji rządu. - Widząc co się dzieje wokół Komisji Weneckiej musiałabym nie mieć żadnego doświadczenia politycznego, gdybym się tego nie spodziewała. Ale w pewnym sensie sądziłam, że może uda się przekroczyć pewne uprzedzenia. Ale jednak stało się to, co zakładałam że się stanie w 90 procentach - powiedziała Polsat News była premier.

 

Podkreśliła, że: -  Problem polega na tym, że kończy się mandat. A jak się kończy mandat to rząd decyduje czy wystąpi o przedłużenie czy nie. I bez podania powodu poinformowano mnie, że nie wystąpiono o przedłużenie mandatu. Podkreśliła przy tym, że w statucie Komisji jest wyraźnie napisane, że rząd deleguje osobę natomiast osoba działa w charakterze eksperta niezależnego od rządu. - To różnica od innych organów międzynarodowych, gdzie ekspert jest formalnym reprezentantem rządu i może uzyskiwać od rządu instrukcje - zauważyła była premier.

 

Była premier przypomniała, że dzięki doświadczeniu, a także pełnieniu ważnej role w Polsce wybrano ją na pierwszą wiceprzewodniczącą Komisji Weneckiej. - To funkcja o charakterze międzynarodowym. Moje nieprzedłużenie mandatu oznacza, że to miejsce przypadnie innemu państwu. Bo nie ma automatyzmu wejścia w to miejsce - zauważyła.

 

polsatnews.pl