Michael Banks utknął na skalnej półce prawie 30 metrów nad ziemią. Z pomocą helikoptera uratowała go służba kalifornijskiego parku narodowego. Pechowego turystę poinformowano, że zostanie obciążony kosztami akcji ratunkowej.

 

Banks szybko wrócił w pobliże Morro Rock, czym ponownie zwrócił uwagę pracowników parku. Tym razem trafił do aresztu, bo okazało się, że miał przy sobie metametaminę i znajdował się pod jej wpływem.

 

 

theguardian.com