Tekst rezolucji, której projekt już powstał, ma koncentrować się na sprawie Trybunału Konstytucyjnego i opinii Komisji Weneckiej. Głosowanie nad jej przyjęciem odbędzie się w środę, 13 kwietnia, w trzecim dniu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego (PE) w Strasburgu.

 

- To przyspieszenie głosowania jest pewnie elementem irytacji z powodu działań niektórych ministrów. Nie może być tak, że kraj członkowski Unii ma za nic wartości, które tę Unię tworzą  - stwierdził Neumann. Przypomniał, że po wyjeździe wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa z Polski minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro "napisał list do Trybunału Konstytucyjnego, grożąc sędziom".

 

"Apel o przestrzeganie prawa w Polsce"

 

Neumann wyjaśnił, że ws. rezolucji porozumiały się trzy frakcje: partia chadecka, w ktorej jest PO, socjaliści i liberałowie.

 

- Proponowaliśmy, żeby nie było w rezolucji wątków, które miałyby Polskę karać. Rezolucja miała być apelem do rządu o przestrzeganie prawa w Polsce. Jej podstawą jest opinia Komisji Weneckiej, nie trzeba było niczego dokładać - stwierdził polityk PO w rozmowie z Dorotą Gawryluk.

 

Treści rezolucji nie chciał zdradzić.

 

- Są zapisy związane z koniecznością publikacji wyroku TK. To powtarzają Frans Timmermans,  sekretarz generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland i Komisja Europejska. Wszyscy to mówią, poza rządem PiS. Jeżeli rząd będzie tak dalej postępował, to będzie natrafiać na coraz twardszą ścianę, także w Europie - ocenił Neumann.  

 

"Beata, opublikuj"

 

Polityk nie wierzy w konstruktywne ustalenia zwołanego przez PiS zespołu ekspertów, którzy mają dokonać analizy sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz opinii Komisji Weneckiej.

 

- Co tu ustalać, skoro wszyscy mówią: "Beata, opublikuj". Wyrok TK musi być opublikowany. Jak możemy rozmawiać z prezesem Kaczyńskim o nowych rozwiązaniach odnoście Trybunału Konstytucyjnego, skoro ma on za nic te obowiązujące dzisiaj? Jeżeli dziś nie przestrzega prawa, to jakie mamy gwarancje, że będzie przestrzegał uzgodnionego kompromisu? - pytał.  

 

polsatnews.pl