Mężczyzna, którego podejrzewa się o współpracę z zamachowcami, miał na sobie ciemną czapkę, spodnie i jasną kurtkę. Później przebrał się w koszulę z charakterystycznymi naszyciami na łokciach.

 

Policyjne nagranie obejmuje przedział czasowy od godz. 7:58 do 9:50. Na filmie widać, jak po eksplozji bomb i śmierci jego towarzyszy, mężczyzna wychodzi z budynku lotniska. Następnie przechodzi obok hotelu Sheraton i skręca w prawo w kierunku parkingu. Później opuszcza teren lotniska i jedzie w kierunku miasta.

 

 

Belgijska policja uruchomiła specjalną linię międzynarodową do kontaktu dla wszystkich, którzy mogą coś wnieść do sprawy. Dzwonić należy pod numer 00 32 2 554 44 88.

 

Youtube.com

 

W dwóch atakach terrorystycznych na lotnisku Zaventem i stacji metra Maelbeeki zginęły 32 osoby, a ponad 300 zostało rannych. Chwilę później do zorganizowania ich przyznało się Państwo Islamskie.

 

W środę rzecznik Parlamentu Europejskiego Jaume Duch poinformował, że "jeden ze sprawców marcowych zamachów pracował kilka lat temu dla firmy sprzątającej, świadczącej wówczas usługi dla PE". Pracował tam dwukrotnie, za każdym razem jako student i przez miesiąc. Rzecznik nie sprecyzował, o którego z zamachowców chodzi.

 

polsatnews.pl, police.be, twitter.com/PolFed_presse