Jak poinformował we wtorek rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania jednemu z podejrzanych grozi kara do trzech lat więzienia, drugiemu - do dwóch. Dodał, że podobne zarzuty ma usłyszeć jeszcze jeden mężczyzna.

 

Według śledczych do zdarzenia doszło w październiku ub. roku. Na jednym z portali społecznościowych pojawił się teledysk muzyczny, w którym występuje grupa mężczyzn, w tym kilku z zasłoniętymi twarzami. Machają oni trzymanymi w rękach siekierami, maczetami oraz przedmiotem przypominającym pistolet. Treść wykonywanego utworu nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych i etnicznych.

 

Jak ustalono, teledysk nagrany został w podłódzkiej miejscowości Grotniki-Ustronie, w pobliżu ośrodka dla cudzoziemców.

 

Wytypowano osoby, które mogły mieć związek z nagraniem, a następnie z jego opublikowaniem. Zatrzymano pięciu mężczyzn.

 

- Ostatecznie, udział trzech z nich znalazł potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym. Dwaj pozostali zostali natomiast zwolnieni po przesłuchaniu w charakterze świadków - informuje Kopania.

 

Maczety, marihuana i broń pneumatyczna

 

Dodał, że odnaleziono maczety, a także broń pneumatyczną. Przeprowadzone badania pozwolą ustalić, czy spełnia ona parametry broni palnej. W mieszkaniu jednego z zatrzymanych mężczyzn znaleziono także kilkadziesiąt gramów marihuany.

 

Z ustaleń śledczych wynika, że pomysłodawcą i prowodyrem zajścia był 38-latek. On także zarejestrował przebieg zdarzenia i zamieścił nagranie w internecie. Przedstawiono mu zarzut dotyczący nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i etnicznych oraz produkowania nagrania, zwierającego treści nawołujące do nienawiści. Podejrzany jest także o posiadanie narkotyków. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.

 

Z kolei 26-latek usłyszał zarzut nawoływania do nienawiści. Przyznał się i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Według rzecznika najprawdopodobniej we wtorek takie same zarzuty usłyszy trzeci z zatrzymanych mężczyzn.

 

PAP