- Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego - powiedział uczestniczący w akcji ratowniczej Rick Mackey, strażak z 30-letnim stażem.


Przyczyną wypadku mógł być silny wiatr, który w tamtym rejonie osiąga prędkość nawet 100 km/h.

 

nationalpost.com