Saga al-Dulmaimi, która ma córkę z Baghdadim, opowiedziała, że wzięła z nim ślub w 2008 roku. Po tym, jak jej pierwszy mąż, który służył w ochronie Saddama Husajna, zginął. Miała z nim dwójkę dzieci.

 

- Pobrałam się z normalną osobą, która była uniwersyteckim wykładowcą. W tamtym czasie nazywał się Hisham Mohammad - powiedziała kobieta wspominając początki swojej relacji z al-Baghdadim. Jego życiorys jest pełen białych plam, ale mężczyzna prawdopodobnie uzyskał tytuł doktorat na Uniwersytecie Bagdadzkim i był imamem w meczecie w Samarze.

 

Według relacji kobiety jej mąż uczył religii i prawa szariatu. Jak mówiła w wywiadzie, był też bardzo rodzinny. - Szedł do pracy i wracał po niej prosto do domu - powiedziała.

 

Kochał dzieci

 

Al-Dulmaimi przyznała, że relacja, która ją łączyła z al-Baghdadim, była płytka, ale mąż miał świetne podejście do dzieci. - Był ich idolem. Był doskonały w tym względzie - powiedziała.

 

Rozmówczyni "Expressen" przyznała także, że warunki mieszkaniowe, które zastała, były wyjątkowo ciężkie. Al-Baghdadi miał już jedną żonę, której nawet nie powiedział, że wziął sobie drugą. - Był on, ja, moje dzieci, jego pierwsza żona i ich dzieci - wyjaśniła. Wszyscy mieszkali w niewielkim domu.

 

Postanowiła odejść, ponieważ czuła się nie fair w stosunku do pierwszej żony. O ciąży wtedy jeszcze nie wiedziała. - Odeszłam. Można powiedzieć, że od niego uciekłam. Nie chodziło o niego. Nie byłam szczęśliwa, nie byłam uczciwa wobec pierwszej żony. Dlatego odeszłam - powiedziała.

 

Wtedy nie zdawała sobie jeszcze sprawy, że jest z nim w ciąży. W 2009 roku na świat przyszła ich córka Hagar. Wtedy al-Baghdadi zapytał ją, czy wróci. Odmówiła. Wyjawiła także, że nigdy go nie kochała.

 

Obecnie al-Dulmaimi żyje z trzecim mężem, który jest Palestyńczykiem. Wywiad został przeprowadzono w pobliżu granicy syryjsko-libańskiej.

 

Wywiad przeprowadzony przez Expressen:

 

 

Expressen