Austria: poparcie dla nowej pomocniczej służby ds. granic i migracji

Świat
Austria: poparcie dla nowej pomocniczej służby ds. granic i migracji
PAP/EPA/Christian Bruna

Austria i jej sąsiedzi z Europy Środkowo-Wschodniej oraz Bałkanów będą wywierać presję na partnerów w UE ws. powołania nowej służby pomocniczej, która ma wesprzeć kraje UE w radzeniu sobie z kryzysem migracyjnym - powiedział w piątek minister obrony Austrii.

Minister Hans Peter Doskozil gościł w czwartek i piątek w Wiedniu wojskowych i cywilnych przedstawicieli władz z krajów regionu. Powiedział, że poparli oni zaprezentowane tam zrewidowane założenia nowej służby, która w razie potrzeby ma być wysyłana np. do takich krajów jak Grecja.

 

- Chodzi o mieszaną cywilno-policyjno-wojskową misję, która będzie mogła być rozmieszczona tam, gdzie to konieczne - powiedział Doskozil. Dodał, że priorytetem ma być zwiększanie bezpieczeństwa granic zewnętrznych UE i deportowanie migrantów, którzy nie mają prawa zostać w UE.

 

Austria zasugerowała też partnerom ustanowienie "misji pomostowej", która pomoże unijnej agencji ds. granic Frontex w załatwieniu procedur i deportacji migrantów przybywających z Turcji do Grecji - przynajmniej do czasu, aż misja Frontexu będzie w pełni obsadzona. Może to zająć wiele miesięcy.

 

Nowe trasy po zamknięciu szlaku balkańskiego

 

Ponieważ najważniejszy używany dotąd przez migrantów szlak bałkański, prowadzący przez Austrię do Niemiec, jest w dużej mierze zamknięty, Wiedeń ostrzega, że nowe trasy migracji mogą prowadzić przez Bułgarię i Albanię, wraz ze wznowionym na dużą skalę ruchem z Libii do Włoch.

 

Ani Grecja ani Włochy mimo zaproszeń nie uczestniczyły w wiedeńskim spotkaniu. Z krajów unijnych reprezentowane były: Polska, Czechy, Węgry i Chorwacja.

 

List precyzujący założenia nowej służby ma być skierowany na ręce szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini przed spotkaniem unijnych ministrów obrony 19 kwietnia.

 

PAP

wjk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze