Jak zapowiedział w czwartek Grzegorz Schetyna, PO złoży w piątek wniosek do TK o zbadanie zgodności z Europejską Konwencją Praw Człowieka Rady Europy art. 21 ustawy o Trybunale, zgodnie z którym osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa - w terminie 30 dni od dnia wyboru - ślubowanie wobec prezydenta RP.


- Zwrócimy się o uchylenie przepisu w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, który pozwala prezydentowi przez nieprzyjmowanie ślubowania od legalnie wybranych sędziów na paraliż tej instytucji. Uważamy, że to jest pomysł, który może wszystkich nas połączyć - stwierdził Schetyna.


"Sam przepis nie jest wadliwy"


- Nie widzę tutaj specjalnie możliwości załatwienia tą drogą sprawy, którą próbuje pójść Platforma - powiedział prof. Zoll.


- Boję się, że tutaj to nie jest dobra droga, dlatego że ten przepis sam w sobie nie jest wadliwy (…). Wadliwe jest to, że prezydent nie wykonuje tego przepisu - powiedział. - Nie bardzo widzę tu pole do działania dla Trybunału Konstytucyjnego - dodał były prezes TK.


Według profesora, państwo demokratyczne i państwo prawa „zakłada dobrą wolę wszystkich współdziałających w ramach państwa organów władzy". - Nie może być tak, że jeden organ władzy nakłada pułapki na drugi i uniemożliwia mu działanie. To jest dla demokratycznego państwa prawa nietypowe - ocenił. Jego zdaniem to przede wszystkim lekcja na przyszłość.


"Problem w uporze prezydenta"


- Trzeba wziąć pod uwagę, jak będziemy tworzyli nowe prawo, nową konstytucję, aby wprowadzić pewne bezpieczniki, które w tym momencie nie zadziałały w Polsce. To zostawmy na przyszłość - podkreślił.


Konstytucjonalista nie widzi problemu z przepisem. - Problem jest w uporze prezydenta - ocenił profesor. - Prezydent nie ma tu władzy kreatywnej, nie może decydować, czy przyjmie, czy nie przyjmie. To jest obowiązek prezydenta wynikający z ustawy i ma obowiązek przyjąć ślubowanie od prawidłowo wybranych sędziów. To jest oczywiste dla mnie -  podkreślił prof. Zoll.

 

PAP