Prototyp widelca, który już niebawem będzie mógł ułatwić życie ludziom na diecie, ma kosztować równowartość ok. 65 złotych. Wykonali go naukowcy z Rekimoto Lab, czyli laboratorium podlegającego pod uniwersytet tokijski, z Hiromim Nakamurą na czele.

 

Na razie wynalazcy dość lakonicznie tłumaczą, w jaki sposób ma dochodzić do rewolucyjnej zamiany impulsu elektrycznego w "sól". Wiadomo jedynie, że widelec wyposażony jest w przycisk, który wypuszcza strumień prądu stymulującego język. Impuls pobudza kubki smakowe odpowiedzialne za ten smak i jedzący ma wrażenie, że spożywana przez niego potrawa jest posolona.

 

Taki sam mechanizm ma działać w przypadku smaku kwaśnego.

 

Trzy stopnie zasolenia

 

O szkodliwości soli, nazywanej "białym zabójcą", naukowcy mówią od dawna. Lekarze zalecają chorym, np. na nadciśnienie i cukrzycę, a także tym, którzy walczą z otyłością, całkowite jej wyeliminowanie. Dlatego, zdaniem ekspertów z tokijskiego laboratorium, wynalezienie substytutu soli może zrewolucjonizować życie tych, którzy posiłków bez soli nie mogą sobie wyobrazić.

 

Prototyp wymaga udoskonaleń, gdyż wersja zaprezentowana w Japonii na razie nie jest wodoodporna. Jednak został już przetestowany przez ludzi zaangażowanych w inicjatywę "No Salt Restaurant", która zajmuje się przygotowywaniem pozbawionych soli potraw.  

 

Widelec, który działać może przez sześć godzin bez ładowania, posiada trzy poziomy "zaawansowania" i użytkownik może regulować stopień zasolenia i kwaśności, w zależności od potrzeb zdrowotnych i nawyków żywieniowych.

 

W Polsce japoński wynalazek też mógłby się przydać, gdyż statystyczny Polak spożywa dziennie 11 gramów soli, podczas gdy Światowa Organizacja Zdrowia jako dzienny limit przyjmuje zaledwie 6 gramów.

 

Sky News